A jednak żyję - wspomnienia ocalałego

Dostępność: na wyczerpaniu
Wysyłka w: 24-48h
Cena: 22,00 zł 22.00
Cena w innych sklepach: 17,10 zł
ilość szt.

Opis

Kiedy 1-go września 1939-go roku wybuchła wojna, Chanan Werebejczyk miał 13 lat. Nic nie zwiastowało nieszczęść, które wkrótce dotknęły jego rodzinę. Rodzina Werebejczyk – matka, ojciec, młodsza o 4 lata siostra i Chanan - znalazła się w zamkniętym szczelnie drutami kolczastymi i izolowanym od świata łódzkim getcie, bez żadnego dobytku i bez środków zarobkowania w warunkach krańcowego głodu a zimą także i chłodu.

Jednak rodzina Chanana miała wiele szczęścia. Łódzkie getto bardzo prędko przekształciło się w wielki obóz pracy i ojca, doskonałego fachowca, zatrudniono w zakładach metalowych. Także Chanan zaczął tam pracować. Praca ochroniła ich od wysyłki na śmierć. Dzięki niej przetrwali w getcie aż do sierpnia 1944 kiedy getto uległo likwidacji i wszystkich jego mieszkańców wysłano do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Stamtąd, poprzez obóz koncentracyjny Stutthof, dotarli w końcu listopada 1944 do obozu pracy w Dreźnie w Niemczech.

Tutaj szczęście opuściło rodzinę. Ojciec i matka wyczerpani głodem w getcie w Łodzi, nie wytrzymali ciężkiej pracy, poniewierki i głodowania w Stutthofie. Do Drezna dotarli chorzy i tam zmarli. Chanan przeżył w Dreźnie słynne w historii wojny bombardowanie, które w ciągu kilku godzin zniszczyło całe miasto. Wyzwolony został także w Dreźnie, 8-go maja 1945, w dniu zakończenia wojny.

Pobyt w getcie zdecydował także o przyszłych losach Chanana. Tam nauczył się zawodu obróbki metali w którym pracuje do dziś,  tam też, jako 15-to letni chłopiec, uwierzył, że ustrój socjalistyczny przyniesie światu szczęście, równość wszystkich narodów i koniec antysemityzmu. Został przyjęty do podziemnej organizacji komunistycznej i w jej ramach brał udział w organizowaniu strajków, protestów, pomocy wzajemnej itp.  Jasnym więc jest, że 19-letni Chanan postanowił natychmiast po wyzwoleniu wrócić do Polski, by brać tam udział w budowaniu nowego, szczęśliwego świata socjalizmu.

Miał zamiar pozostać w zawodzie, który lubił, zostać inżynierem mechanikiem. Życie potoczyło się inaczej, zrobił karierę w zupełnie innej dziedzinie. W roku 1953 został  mianowany naczelnym redaktorem opolskiego dziennika "Trybuna Opolska".

Bolesne rozczarowanie nie nastąpiło nagle. Powoli  dochodziły do jego świadomości informacje o tym co naprawdę dzieje się w kraju i w Partii. W końcu zwątpił czy droga, którą wybrał była słuszna. Najpierw łudził się, że możliwa jest naprawa Partii, jej demokratyzacja, bo przecież sama idea jest piękna. W końcu doszedł do wniosku, że winna jest właśnie utopijna ideologia, choć z pozoru piękna, w istocie prowadzi do ruiny.

Chanan zrezygnował z obiecującej kariery i wiosną 1957 r. wylądował jako nowy imigrant, z żoną Marylą i dwojgiem dzieci, Ryśkiem i Miśkiem na ziemi Izraela, by znów rozpocząć życie od nowa, w nieznanych warunkach i bez znajomości języka.

Dane techniczne

Autor Chanan Werebejczyk
ISBN 978-83-930834-9-7
Liczba stron 170
Język polski
Oprawa miękka
Format 14,7 x 20,7 cm
Rok wydania 2012

Produkty powiązane

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl