Ulice Gdyni
Starowiejska – ulica najpierwsza (część 4)
Po raz czwarty powracamy do dziejów najstarszej gdyńskiej ulicy – Starowiejskiej, nawiązując do historii ulic miasta Gdyni, które w przyszłym roku będzie świętować 100-lecie nadania praw miejskich. W obecnym numerze przybliżamy kolejny, mocny kaszubski pierwiastek tego miejsca ‒ Dwór Kaszubski ‒ będący jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc międzywojennej ulicy Starowiejskiej.
Kaszubski dwór
Cofając się do czasów międzywojnia, niezwykle charakterystycznym punktem ulicy Starowiejskiej był Dwór Kaszubski związany z adresem „Starowiejska 31/33”. Został on wybudowany przez Franciszka Grzegowskiego (1886‒1969), pochodzącego z pobliskiego Kosakowa, absolwenta szkoły kupieckiej. Po powrocie z frontu I wojny światowej zakupił gospodarstwo mieszczące się, bo obu stronach obecnej Starowiejskiej. W 1928 roku otworzył Hotel Starogdyński wraz z restauracją i sklepem kolonialnym. W 1934 roku miejsce to zostało przekształcone w Dwór Kaszubski i uzyskało charakterystyczny wystrój. Stało się to za sprawą prof. Wacława Szczeblewskiego (1888‒1965) i uczniów jego Pomorskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Wspominał o tym Dziennik Gdyński – 2 maja 1934 roku:
(…) W sali głównej widzimy ślicznie odtworzony na zachodniej ścianie zachód słońca obok orła polskiego i gryfa kaszubskiego. Na południowej ścianie przedstawiono fragmenty starych wróżb kaszubskich oraz posąg bożka słowiańskiego Trygława. Na północnej ścianie widzimy piękne jezioro Wdzydzkie. W pierwszym pokoju od strony wejścia podziwiamy motyw starej rybackiej Gdyni oraz podobiznę statku „Św. Jerzy”, który odegrał poważną rolę w bitwie pod Oliwą. Zachodnia część lokalu ma przywodzić na myśl obecną Gdynię. Widzimy fragmenty naszej floty handlowej z nazwami statków (…).
Po drugiej stronie budynku znajdowała się hurtownia owoców południowych, prowadzona przez Grzegowskiego w porozumieniu z holenderską firmą Brandship. Ponadto był właścicielem składu hurtowego soli, stacji benzynowej oraz niewielkiej wytwórni lodu. Włączał się także w działalność społeczną. Współorganizował legendarny wyjazd do Wersalu – Antoniego Abrahama i Tomasza Rogali. W 1920 roku został członkiem Komitetu Budowy Katolickiej Kaplicy – późniejszego kościoła pw. Najświętszej Marii Panny przy ulicy Świętojańskiej – pierwszej świątyni w śródmieściu międzywojennej Gdyni. Był także darczyńcą jednego z trzech kościelnych dzwonów – nazwanego na cześć jego fundatora – „Franciszkiem”. Zasiadał także w pierwszej polskiej Radzie Gminnej po 1920 roku, a w późniejszym czasie, gdy Gdynia uzyskała prawa miejskie – Radzie Miejskiej. W 1927 roku Grzegowski był założycielem i długoletnim komendantem Ochotniczej Straży Pożarnej. Pięknym zwyczajem był fakt, że w dniu św. Franciszka – 4 października – przez lata, pod domem komendanta Grzegowskiego pojawiał się wóz strażacki, a druhowie wygrywali na trąbkach „Sto lat”.
Franciszek Grzegowski przez kilka lat przewodził także gdyńskiemu Bractwu Kurkowemu, a w 1938 roku został ogłoszonym Królem Kurkowym. Rok wcześniej został członkiem Kaszubskiego Komitetu Budowy Koszar w Gdyni. Podczas II wojny światowej Dwór Kaszubski został przejęty przez Niemców i działał pod nazwą Deutsches Haus. Został zniszczony podczas nalotu alianckiego w 1943 roku. Restauracja i hotel uległy całkowitemu zniszczeniu. Po wojnie, Franciszek Grzegowski chciał odbudować dwór, ale w realiach nowej władzy stało się to niemożliwe.
Andrzej Busler
Tekst ukazał się w miesięczniku społeczno-kulturalnym "Pomerania" 6/2025

Dwór Kaszubski Franciszka Grzegowskiego w międzywojniu. Archiwum Małgorzaty Sokołowskiej

Witryna patriotyczna Dworu Kaszubskiego. Archiwum Małgorzaty Sokołowskiej

Prof. Wacław Szczeblewski wraz ze studentami w czasie dekorowania ścian Dworu. Archiwum Małgorzaty Sokołowskiej

Zbombardowany Dwór Kaszubski w 1943 roku. Archiwum Małgorzaty Sokołowskiej

Miejsce, gdzie kiedyś znajdował się Kaszubski Dwór - po prawej stronie. Fot. Andrzej Busler
Jeśli zainteresował Cię ten artykuł to jego pierwszą część znajdziesz - tutaj.
Książki nawiązujące do historii Gdyni znajdziesz - tutaj.
Autor składa podziękowanie Małgorzacie Sokołowskiej za udostępnienie zdjęć.