Przejdź do głównej treści
polski
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Wydawnictwo Region

Życie i przygody Remusa

Przejdź do sekcji Opinie

Życie i przygody Remusa autorstwa Aleksandra Majkowskiego to powieść kaszubska opowiadająca o losach wędrowca Remusa niosącego ważne posłannictwo - odrodzenia Kaszub. Podróżując, Remus przeżywa liczne przygody, które mają zarówno realny, jak i symboliczny wymiar. Spotyka niezwykłe postacie i mierzy się z przeciwnościami losu, a jego wędrówka staje się metaforą walki o zachowanie tożsamości i kultury kaszubskiej.

Przejdź do pełnego opisu
Cena 49,00 zł
szt.
Dostępność:
duża ilość
Czas wysyłki: 1 dzień

Opis

Życie i przygody Remusa (wersja polskojęzyczna)

Życie i przygody Remusa
to arcydzieło literatury kaszubskiej autorstwa Aleksandra Majkowskiego. Przetłumaczone w połowie XX wieku przez Lecha Bądkowskiego - pisarza, działacza kaszubskiego, żołnierza Września i cichociemnego. Tej powieści się nie zapomina. Ona olśniewa i dostarcza wrażeń. Wciąż nie sposób poznać tajniki Kaszub i zrozumieć Kaszub nie poznawszy tej książki. 
 
Więcej informacji o Życiu i przygodach Remusa znajdziesz na naszym blogu - wejdź tutaj.
 
Więcej informacji o autorze książki - Aleksandrze Majkowskim znajdziesz na naszym blogu - wejdź tutaj.
 
 
Fragment książki:

Obyczaje Remusa i ludzkie o nim mniemanie

Kiedy dzisiejsze pokolenie chodziło jeszcze na dziecięcych nóżkach, któż wtedy na Kaszubach nie znał Remusa?

Jak śmieciuszka, którą zima wypędza na uliczki wsi i miasteczek, zawsze w przeddzień jarmarku, odpustu czy wielkiego święta stawał on między ludźmi. Ubrany był w sukienną kapotę, a głową, okrytą czapą baranią, wysoko sterczał ponad gromadą zebraną na jarmarku w Brusach albo wśród bogato i pstro ubranych kobiet na odpuście Matki Boskiej we Wielu, to znaczy we wsiach, które dzierżą berło żyznej, wesołej i rozśpiewanej ziemi zaborskiej. Bez Remusa nie odbywały się targi i odpusty w zielonym od swych lip tak nazwanym Lipuszu, gdzie bystrym prądem biegnie Czarna Woda, spiesząc się do wielkich jezior wdzydzkich. Remusa znała prześwietna Kościerzyna, w której według ludzkich opowieści miał się Judasz narodzić, i ziemia skarszewska, gdzie potomkowie kolonistów, jeszcze za księcia Sambora sprowadzonych tu przez biskupów kujawskich, do dziś mówią wysoko z polska. Nawet daleko na południe za Jeziorem Charzykowskim mieszkający Gochowie rodu rycerskiego kupowali jego towary: szkaplerze, różańce, książki i śpiewniki, tak samo w czystym i chędogim, ale bardzo już zniemczonym Bytowie. Kosznajdrzy, obcy nam mową a bliscy krwią, bo kobiety biorą z Kaszub, widywali Remusa pod Pękatą Wieżą lub przy Czerwonej Karczmie, gdy sprzedawał swój ubogi towar.

Znali Remusa obydwie Steżyce, Królewska i Szlachecka, rozsiadłe po obu brzegach Raduni tak, że w jej wodach, jak w lustrze, odbijają się ich schludne budynki z cegły czerwonej, a szarozielone w zrębie. Znali go też Sierakowice, główna wieś Czystych Pól, przezorna i pełna życia. Chmielno, niegdyś stolica całego ziemstwa, nazwane tak od chmielu, co wyrósł z grobów pary kochanków żyjących w dawnych czasach, których pochowano po przeciwnych stronach kościoła. W Parchowie, wsi ukrytej za dużymi lasami, sprzedawał Remus śpiewniki i książki Kaszubom parchowskiej parafii i tym, którzy mieszkali nad Wielkim Mojuszem, i tym, którzy przychodzili z prowincji zachodnio-pomorskiej, by zajrzeć do swych braci za miedzą. W Suleczynie, gdzie kościół nie ma dzwonnicy, także by bez Remusa odbył się jarmark?

Bo też u niego można było nabyć książki, jakich nie sprzedawano w żadnej księgarni, jak Płacz i narzekanie Ojców Świętych w otchłaniRóża z TandeburgaAli Baba i czterdziestu rozbójnikówSkarb kaszubsko-słowińskiej mowy naszego Ceynowy. Miał on na swej taczce frantówki Jarosza Derdowskiego: śmieszną powiastkę o biednym Jasku z Kłaczek oraz wzruszające i pocieszne przygody pana Czorlińskiego, co do Pucka jechał kupować sieci, ale z powodu piekielnego mola, którego mu urokiem zadał mściwy Żyd, musiał długo i daleko podróżować po kaszubskim kraju, aż go wierna żona sprowadziła do domu. Po wsiach i miastach kaszubskich Remus obwoził książki, jakie tylko miał w Chełmnie w swej księgarni: Wędrówka Jarmarków i Wymarsz Żydów do Palestyny złożone przez kaszubskiego księdza Kellera, Marsz, marsz me serce na Kalwarię, którym to pieśni ludzie idąc pielgrzymką do Wejherowa, śpiewają w Mirachowskim Lesie.

Na swojej taczce Remus woził także śpiewniki, z których lud kaszubski lubił śpiewać. Z jego marnego wozu na jednym kole szły to pieśni do chat, gdzie przy kominku młodzi uczyli się ich od starych, nie myśląc o tym, że to biedny Remus przywiózł je dla rozweselenia serc.

Skąd on się wziął? — Tego nikt nie wiedział. Nikt nie znał jego matki ani ojca, ani przyjaciół, ani chaty, w której się urodził, ani wsi, która go wychowała. Chodził po ziemi kaszubskiej, nosił śpiewniki i książki, nabożne i świeckie, a lud je brał, jakby tak musiało być. I nikomu nie przyszło do głowy, jakie to dziwne, że taki biedny, prosty, niepozorny człowiek, który wygląda jak straszydło, sprzedaje właśnie książki i śpiewniki.

Znają na Kaszubach takich, którzy koło Bożego Narodzenia i Trzech Króli chodzą z szopką i pokazują Matkę Boską z Dzieciątkiem w stajence, w otoczeniu pastuszków i niemych stworzeń. Za to gospodarze dają im dobrą nagrodę: chleba, słoniny i mąki. Znani są też żebracy, którzy pod kościołem śpiewają o świętym Jerzym i świętej Barbarze. A lud bardzo ich szanuje i w otwartą dłoń wtyka im groszaki. Są i tacy, co w koszu na plecach noszą zabawki dla dzieci i różne drobiazgi, i sprzedają to po checzach i na jarmarkach.

Remus był człowiekiem innej miary. Nie prosił wyciągniętą ręką o datki i jałmużnę, ale chodził z głową wysoko podniesioną, chociaż zwieszało się z niego ubranie tak podarte, że aż by się zlitował.

Kiedy Remus, popychając taczkę, przychodził na jarmark albo odpust, najpierw wyszukiwał sobie miejsce u gospodarza, gdzie mógłby wprowadzić swoją popychajkę i wyspać się pod strzechą. Do karczmy nie zajeżdżał nigdy i nigdy nikt nie widział go pijącego gorzałkę. Bodaj że jeden jedyny raz w życiu, jak mówią, miał się jej napić, nieświadom tego, i to na swoje nieszczęście i klęskę. Każdy gospodarz dawał mu z kuchni miskę kartofli, a on sobie dokupywał śledzia. I to było jego jedzenie.

Jak długo Remus spał na sianie, jego taczka z książkami odpoczywała na klepisku, okryta woskowaną przykrywą, która także pod…

 

 

Cechy produktu

Książki

  • Autor Aleksander Majkowski
  • ISBN 978-83-8365-124-8
  • Liczba stron 470
  • Język polski
  • Oprawa miękka
  • Format 13,5 x 20 cm
  • Rok wydania 2026

Pliki do pobrania

File icon Książka - informacje bezpieczeństwa dla użytkownika ‒ związane z użytkowaniem.pdf 124.18 kB

Informacje bezpieczeństwa dla użytkownika ‒ związane z użytkowaniem książki.

Opinie

Liczba ocen: 0
Oceń i opisz

Bezpieczeństwo produktu

Producent

Wydawnictwo Region

Goska 8

81-574 Gdynia, Polska

biuro@wydawnictworegion.pl

Osoba odpowiedzialna na terenie UE

Wydawnictwo Region

Goska 8

81-574 Gdynia, Polska

biuro@wydawnictworegion.pl