Patroni zdrowia - "święci od zarazy"
Oksywska historia Św. Rocha
Święty Roch to jedna ze średniowiecznych postaci stanowiących przykład ofiarnego i odważnego patrona, który uosabia poświęcenie dla ochrony bliźnich przed zarazą. W dawnych czasach obfitujących w różnego typu epidemie, ludność Europy zwracała się w modlitwach za jego pośrednictwem do Boga, prosząc o oddalenie zarazy i ochronę zdrowia. Na przestrzeni wieków, kolejne fale różnego typu chorób zakaźnych dziesiątkujących ludność, przetaczających się przez Europę sprawiały, że św. Roch powracał do umysłów w kolejnych pokoleniach[1]. Wielka epidemia grypy hiszpanki, która pochłonęła miliony ofiar, na różnych kontynentach miała miejsce w początkach poprzedniego stulecia. W kolejnych latach, zagrożenie wielką zarazą stało się dość odległe. Wyjątek stanowił czas dwóch wojen światowych, gdzie na skutek działań wojennych, w niektórych miejscach Europy szerzyła się epidemia tyfusu, a czasem innych groźnych chorób zakaźnych. Nie miały one jednak tak szerokiego oddziaływania jak wcześniejsze epidemie dżumy i cholery, które potrafiły dziesiątkować ludność miast i wsi w Europie. Ostatnie dziesięciolecia to pojawienie się chorób niebezpiecznych dla życia ludzkiego: SARS oraz Ebola. Dzięki działalności różnego typu służb sanitarnych udało się zatrzymać ich rozprzestrzenianie. Postać św. Rocha zaczęła powracać do świadomości ludzkiej w 2020 roku podczas globalnego zagrożenia pandemią COVID-19. Za jej sprawą odnowiło się zainteresowanie świętym – patronem „od zarazy” w różnych przejawach życia duchowego i społecznego. Miejscem, które jest silnie związane z kultem św. Rocha jest Oksywie, będące do początków XX wieku bogatą, kaszubską wsią gbursko-rybacką, a od 1926 roku włączone w obszar powstającego miasta Gdyni.
Żywot św. Rocha
Urodził się w 1295 roku w Montpellier na południu Francji w bogatej rodzinie, która długo wyczekiwała swego potomka. Na lewej piersi miał czerwone znamię w kształcie krzyża, co uznano za znak dany od Boga. Roch otrzymał staranne wykształcenie, w wieku 12 lat stracił ojca, który na łożu śmierci przekazał mu, aby miał zawsze przed oczami Boga i mimo tego, że odziedziczy duży majątek, skupiał się w swym życiu na pomocy ubogim. Kilka lat później zmarła matka Rocha. Po jej śmierci rozdał swój majątek bliźnim, a następnie wyruszył na pielgrzymkę do Rzymu. Kiedy był w okolicy Florencji zaskoczyła go epidemia, która objęła niebawem całą Italię. Zatrzymał się w miasteczku Acquapendente, ogarniętym wówczas pandemiczną paniką. W tym miejscu został na dłużej pomagając chorym w szpitalu i modląc się za nich. Legendy wspominają, że dzięki tym modlitwom ciężko chorzy odzyskiwali zdrowie. Działo się to po nakreśleniu przez Rocha znaku krzyża na czołach chorych bliźnich. Za każdym razem prosił uzdrowionych, aby nie dziękowali jemu, lecz Bogu, bo to on jest sprawcą cudu. Mimo tego, sława skromnego Rocha szybko rozeszła się po okolicy, co doprowadziło do jego ucieczki, podczas której ostatecznie trafił do Rzymu, a później do Piacenzy, gdzie sam ciężko zachorował. Żeby nie być ciężarem dla innych, udał się w samotności do lasu, powierzając się opiece Boga. Po wypiciu wody z leśnego źródła zaczął stopniowo wracać do zdrowia. Podczas choroby, jedzenie przynosił mu pies, który codziennie porywał pożywienie ze stołu swego bogatego pana – szlachcica Gotarda, który po jakimś czasie trafił do chorego Rocha. Gotard ulitował się nad nim i zabrał do swego pałacu. W tym miejscu Roch powrócił do pełni zdrowia, nawracając Gotarda, który rozpoczął żywot pokutnika. Po ustaniu epidemii Roch postanowił powrócić w rodzinne strony. Niestety nie rozpoznano go tam i wtrącono za włóczęgostwo do więzienia. Sędzią był wuj Rocha, który także go nie rozpoznał. W więzieniu spędził pięć lat w ciężkich warunkach, będąc poddawanym torturom. Gdy umierał, przysłano do niego kapłana, który miał udzielić mu sakramentów. Kiedy to miało nastąpić, twarz Rocha rozjaśniała mocnym światłem rozświetlając całą celę. Po tym zajściu ksiądz kazał wypuścić więźnia, Roch jednak tego nie doczekał. Po śmierci na jego piersi zauważono znamię w kształcie krzyża. Dotarło to do jego wuja – sędziego, który zorientował się, kogo skazał na powolną śmierć w więzieniu. Zorganizował Rochowi uroczysty pogrzeb, a legenda samotnego pielgrzyma, pomagającego chorym zaczęła zataczać coraz szersze kręgi przeradzając się w kult[2]. Do Rocha zwracano się szczególnie w czasach epidemii, a do szerzenia jego historii przyczynili się bardzo mocno franciszkanie. Imię Rocha w „Martyrologium Rzymskim” umieścił papież Grzegorz XIII, dokonując w ten sposób kanonizacji. Decyzję tę potwierdził Urban VIII. Św. Rocha wspominamy 16 sierpnia. Na rzeźbach i obrazach jest przedstawiany jako rosły pielgrzym w pątniczym stroju, a jego nieodzownym towarzyszem jest pies[3].
Dzieje Oksywia
Odnosząc się do oksywskich dziejów kultu św. Rocha niezbędnym jest choćby w zarysie przedstawić niezwykle bogatą historię tego miejsca, będącego zalążkiem przyszłego miasta ‒ Gdyni.
Na Òksëwsci Kãpie
Tam na dole szëmią dunë,
Z pianą rąbią krôj,
A tu w górze płaczą zwònë,
Na grobów cëchi rôj.
Tu kòscółk midzë grobë,
Jak wdowa wtulił sã,
A płôszczã gò żałobę,
Òkriwô z mòrzô mgła.
Czej zwònów głos ùstanie,
Tej stąd, dze tonie Hél,
Z cemnicë wiater kanie,
I dunë stroji w biél.
Tej żôłobné chòrałë,
Òrganë mòrsczé grzmią,
A z niebiesczi pòwałë,
Ze żôlu gwiôzdë drżą.
W tak malowniczy sposób opisywał Oksywie w swym wierszu w 1905 roku – lider ruchu młodokaszubskiego – Aleksander Majkowski. Wspominając o historii Gdyni, utarło się powiedzenie „na początku było Oksywie”. Znalazło ono odzwierciedlenie w tytułach: zbioru poezji Franciszka Fenikowskiego z 1978 roku – Na początku było Oksywie[4] oraz książki redagowanej przez Józefa Borzyszkowskiego, wydanej w 2004 roku z okazji 750-lecia określenia granic parafii oksywskiej[5]. Ta obecna dzielnica Gdyni, a dawniej samodzielna osada, to miejsce o niezwykle bogatej historii, sięgającej wielu wieków, przed osiedleniem się Słowian na tym terenie. To obszar dawnego grodziska, mitycznych stolemów i związanych z tymi tematami, pięknych legend[6]. Na Oksywiu znajdziemy jedną z najstarszych świątyń Pomorza – kościół pw. Św. Michała Archanioła wraz z malowniczo położonym cmentarzem, dawniej z widokiem na Bożą Zatokę – jak określano niegdyś to miejsce. To ostatni port przodków wielu kaszubskich rodów – gospodarzy tej ziemi. W tym miejscu spoczęli m.in. kaszubski trybun ludowy – Antoni Abraham i wielkopolski piewca Pomorza – Bernard Chrzanowski. Z Oksywiem związana jest historia oręża polskiego – powstania bazy Marynarki Wojennej i bohaterska obrona Kępy Oksywskiej w 1939 roku. Dziś to m.in. siedziba 3 Flotylli Okrętów im. Komandora Bolesława Romanowskiego, bazy NATO, Morskiej Jednostki Zadań Specjalnych „Formoza” oraz Akademii Marynarki Wojennej. W dziejach Oksywia natrafimy na mnóstwo tropów kaszubskich. Do dziś mieszkają tam potomkowie wielu kaszubskich rodów[7]. Opisywany obszar należy do najstarszych osad na terenie współczesnego miasta Gdyni. Kępa Oksywska, dzięki swemu obronnemu położeniu (otoczona morzem oraz dawniej bagnami), żyznym glebom i jedynym na Pomorzu naturalnym solankom, od najdawniejszych czasów stanowiła obszar osadnictwa ludzkiego. Miejsce to związane jest z terminem – kultura oksywska ‒ stosowanym w archeologii, które weszło do obiegu naukowego za sprawą prof. Józefa Kostrzewskiego i jego badań, które swój początek miały w międzywojniu. Jest to kultura archeologiczna epoki żelaza, której charakterystyczne wyróżniki są datowane na II wiek p.n.e do I wieku n.e. Została wyróżniona na podstawie charakterystycznych cech przedmiotów metalowych, obrządku pogrzebowego oraz form i ornamentyki ceramiki podczas odkrycia dawnego cmentarza, będącego pierwszym badanym stanowiskiem tej kultury. We wczesnym średniowieczu, Oksywie było jedną z najważniejszych osad ośrodka handlowo-rzemieślniczego Kępy Oksywskiej. Według badań historyka – prof. Błażeja Śliwińskiego ‒ główny jej port znajdował się w Pucku, natomiast Gdańsk był jednym z wielu grodów strażniczych na linii granicznej terytorium plemiennego[8]. Odnośnie pochodzenia nazwy Oksywie istnieje kilka hipotez. Starsze z nich nawiązują do skandynawskich korzeni tj. duńskiego słowa oxhoved, bądź normańskiego oxihoved, oznaczających głowę wołu. W 1978 roku historyk, mediewista prof. Gerard Labuda, wspominał w swej publikacji, że Oxhöft jest terminem sztucznym, utworzonym dopiero w XIV wieku za czasów krzyżackich, obalając przy tym skandynawskie pochodzenie nazwy. Kilka lat później – w 1984 roku ‒ językoznawca Stanisław Rospond w Słowniku etymologicznym miast i gmin PRL postawił tezę, że nazwa Oksywie nawiązuje do wyrazów oko solne lub źródło solne. Być może w odległych czasach na Kępie Oksywskiej pozyskiwano sól. Badania geologiczne potwierdzają obecność soli kamiennej w tym miejscu na głębokości około 1000 m[9]. Pierwsza wzmianka o Oksywiu w źródłach pisanych pojawiła się w 1212 roku w dokumencie fundacyjnym klasztoru norbertanek z Żukowa. W dawniejszych źródłach historycznych znajdziemy mylną informację, w której wspomina się 1209 rok. Do dziś historycy nie są w stanie uściślić dokładnej daty dziennej opublikowania tej informacji. W wymienionym dokumencie, wśród licznych nadań księcia pomorskiego Mściwoja I dla klasztoru norbertanek z Żukowa, znalazł się niezwykle bogaty dar jego żony Zwinisławy, obejmujący całe Oksywie tj. Kępę Oksywską z „przynależnościami”[10]. Przypuszczalnie z fundacją klasztoru norbertanek wiąże się założenie kościoła na Oksywiu, chociaż istnieją hipotezy, że świątynia mogła znajdować się tam wcześniej. Pierwsza pełna informacja o nim pochodzi z około 1224 roku. W 1253 roku biskup włocławski Wolimir określił granice parafii oksywskiej poprzez wyliczenie należących do niej 19 miejscowości: Oksywia, Gdyni, Skrobotowa, Witomina, Obłuża, Pogórza, Dębogórza, Kosakowa, Mostów, Pierwoszyna, Niemichowa, Kiedrzyna, Nasięcina, Zbikowa, Kochowa, Gogolewa, Niebudowa, Barkocina i Gradolewa. W 1362 roku granice oksywskiej parafii zostały powiększone przez biskupa włocławskiego Macieja z Gołańczy o dwie wsie – Redłowo i Chylonię z nowym kościołem filialnym. W 1346 roku prepozyt Jan i przeorysza Pęcisława z klasztoru żukowskiego, wystawili przywilej lokacyjny dwóm sołtysom oksywskim – z pochodzenia Pomorzanom – Radosławowi i Jakubowi, których obowiązkiem było przeniesienie wsi na prawo chełmińskie i pomierzenie jej gruntów w małych łanach flamandzkich. Oksywie liczyło łącznie 25 łanów (425 ha). Sołtysom nadano też wolne rybołówstwo morskie wszelkimi narzędziami w granicach posiadłości klasztornych. Na brzegu morskim, należącym do klasztoru mogli chwytać wszelkiego rodzaju monstra maris, do których zaliczono „morświny, jesiotry i inne wielkie ryby”, przy czym zobowiązano ich do oddawania czwartej części wszystkich połowów do klasztoru w Żukowie[11]. Do obowiązków sołtysa należało goszczenie na własny koszt prepozyta lub jego wysłannika, przybywającego na doroczne sądy. Sołtys był także zobowiązany do dostarczania jednego transportu do klasztoru, a także przeciągania wraz z chłopami łodzi należących do klasztoru od tamy umiejscowionej nieopodal młyna do zatoki, a po zakończeniu połowów z powrotem. Na sołtysach oksywskich ciążył również obowiązek egzekwowania danin od chłopów, składanych tradycyjnie w dzień św. Marcina – 11 listopada. Danina wynosiła 12 korców zboża z jednego łanu rocznie (czterech części żyta i owsa, trzech jęczmienia oraz pół korca grochu i pszenicy). Dodatkowo z każdego łanu chłopi musieli oddawać po dwie kury i osiem skojców monety obiegowej. Trzy wolne łany we wsi wyznaczano oksywskiemu plebanowi. Na Oksywiu u ujścia Potoku Chylońskiego działał młyn, który na przestrzeni wieków kilkukrotnie zmieniał właścicieli. Podczas działań wojennych toczonych ze Szwedami w XVII wieku młyn spłonął. Krótko po tym został odbudowany. Całkowicie uległ zniszczeniu podczas działań wojennych w pierwszej połowie XVIII wieku i w kolejnych latach nie został już odbudowany[12]. Po pierwszym rozbiorze Rzeczypospolitej w 1772 roku i kasacie klasztoru norbertanek w Żukowie, Oksywie stało się własnością królów pruskich z dynastii Hohenzollernów. W tym czasie, wieś zamieszkiwało 115 osób, uprawiających 12 łanów ziemi. W 1820 roku liczba ta zwiększyła się do 184 mieszkańców (1 luteranin i 183 katolików). W 1817 roku na Oksywiu powstała szkoła ludowa, pierwszym nauczycielem był Jan Kolberg. W XIX wieku nastąpiła znaczna rozbudowa należącej do Oksywia osady, która znajdowała się w miejscu dawnego młyna, karczmy i stacji rybackiej. Od XVIII wieku ową osadę nazywano Oksywie na Piaskach lub Oksywskie Piaski (dziś ten obszar wchodzi w skład Śródmieścia Gdyni). W 1868 roku Oksywie zamieszkiwały 724 osoby, a w 1871 roku liczba ta wzrosła do 814 mieszkańców. Od lat siedemdziesiątych XIX wieku, Oksywie było siedzibą wójtostwa i urzędu stanu cywilnego, które prócz samego Oksywia z przysiółkami ‒ Na Piaskach i Na Bagnach ‒ obejmowało Kosakowo, Pogórze i Obłuże – wieś i dwa folwarki – Nowe i Stare Obłuże. Całość wchodziła w obszar powiatu puckiego w przeciwieństwie do innych obecnych dzielnic Gdyni, które należały do powiatu wejherowskiego. W XVII wieku sołectwo oksywskie należało do rodziny Skoczków. Po śmierci ostatniego przedstawiciela tego rodu – Jakuba – norbertanki nadały je małżeństwu: Michałowi i Dorocie Glaszom (Gloszom). Przywilej wystawiono 18 października 1700 roku. Sołectwo przekazano nowym właścicielom za 200 złotych monety pruskiej. Klasztor zobowiązał właścicieli i ich potomków do płacenia rocznego czynszu wynoszącego 40 złotych, przekazywanych jak dawne daniny – w dzień św. Marcina. Glaszowie zostali także zobowiązani do wykonywania czterech podróży rocznie wskazanych przez klasztor oraz goszczenia burgrabiego lub innych wysłanników zakonu. Podczas połowów, co czwarta duża ryba i co dziesiąta pospolita miała przypadać norbertankom. Klasztor zezwalał sołtysowi na warzenie beczki piwa, którą mógł przeznaczyć na spożycie podczas żniw dla siebie, czeladzi lub robotników. Następcą małżeństwa Michała i Doroty Glaszów był Stanisław Glasz, sprawował on urząd sołtysa w latach 1772‒1820 i należał do najzamożniejszych gospodarzy we wsi. Wspomagali go dwaj ławnicy: Jan Nowc i Marcin Dorsz. Po śmierci Stanisława Glasza, urząd sprawował jego syn Józef Glasz (1787‒1833). Prawdopodobnie po jego przedwczesnej śmieci urząd pełniła małżonka – Katarzyna Glasz z domu Kreft. Kolejny z rodu ‒ Antoni zmarł także w młodym wieku, mając zaledwie 36 lat, nie pozostawiając po sobie męskiego potomka (posiadał pięć córek). Kolejnymi właścicielami sołectwa w Oksywiu stała się rodzina Śliwińskich, ród do dziś zamieszkujący tę obecną dzielnicę Gdyni[13]. W 1869 roku na Oksywiu założono Towarzystwo Rolnicze, skupiające 250 członków, propagując płodozmian, zastępujący archaiczną trójpolówkę. Jednym z jego założycieli był ks. Antoni Mühl. Tego samego roku założono także kasę pożyczkową, także przy współudziale wspomnianego księdza. W latach 1909‒1916 na polskiej niwie narodowej, na Oksywiu działało Towarzystwo Czytelni Ludowych. Jego bibliotekarzami byli Antoni Kaleta i Jan Koszałka. Pod koniec I wojny światowej mieszkańcy Oksywia przodowali w okolicy w działalności na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości. Oksywianie aktywni w tej dziedzinie byli inwigilowani przez władze pruskie. Z raportów zaborcy wynika, że propolscy działacze przeprowadzali zbiórki pieniężne „Polskie podatki”, a uzyskane środki przekazywali oksywskiemu proboszczowi. Niemcy podejrzewając zakup broni przeprowadzali rewizje w wielu domostwach, dzięki którym wykryli kilka karabinów. Do szczególnie aktywnych krzewicieli polskości na Oksywiu należeli ks. Łowicki i sołtys Grünwald. W wyborach do Niemieckiego Zgromadzenia Narodowego brało w tej miejscowości udział zaledwie 80 mieszkańców na 400 uprawnionych[14]. W 1920 roku, Oksywie na mocy traktatu wersalskiego znalazło się w granicach Polski, wchodząc w skład mocno okrojonego województwa pomorskiego. Pobliski Gdańsk stał się Wolnym Miastem, wyłączonym z granic II RP, co w przyszłości w znaczący sposób wpłynęło na dalsze losy Oksywia. Na początku lat dwudziestych XX wieku, Oksywie (głównie obszary łąkowe) stało się placem wielkiej budowy portu. Tereny okalające wieś zostały przeznaczone na cele wojskowe dla rodzącej się Marynarki Wojennej. Wschodnią część miejscowości podzielono na działki pod budownictwo mieszkaniowe. Od 1925 roku w wyniku budowy kanału tzw. portu wewnętrznego, Oksywie utraciło tradycyjne połączenie z Gdynią. Zbudowano monumentalny gmach Dowództwa Floty, koszary, budynki mieszkalne dla kadry oraz warsztaty portowe Marynarki Wojennej, przystępując do budowy stoczni. W 1928 roku wybudowano nową drogę, nazwaną ul. Okrężną (dzisiejsza ul. Śmidowicza), a 1930 roku uruchomiono połączenie autobusowe do Śródmieścia Gdyni. Krótko przed powstaniem miasta Gdyni, Oksywie obejmowało obszar 825 ha, który zamieszkiwało około tysiąca mieszkańców. 9 stycznia 1926 Oksywie zostało włączone do Gdyni, a 10 lutego 1926 obie gminy otrzymały prawa miejskie. Wśród oksywian wzbudziło to liczne protesty. Jeszcze w latach trzydziestych XX wieku mieszkańcy Oksywia przesyłali do Urzędu Wojewódzkiego w Toruniu petycje związane z nazwą nowo powstałego miasta. Zgodnie z ich intencją młode miasto powinno nosić nazwę Oksywie, a nie Gdynia. Mimo, że Oksywie było częścią miasta to większa część jego mieszkańców utrzymywała się do 1939 roku z rolnictwa[15]. W momencie napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę, Kępa Oksywska stała się ostatnim punktem gdyńskiego oporu. 19 września 1939 roku po bohaterskiej obronie, nastąpiła tutaj kapitulacja polskich oddziałów. Dowódca Lądowej Obrony Wybrzeża płk Stanisław Dąbek nie chcąc iść do niewoli popełnił samobójstwo. Obrona Kępy Oksywskiej należy do jednych z najbardziej bohaterskich kart kampanii wrześniowej, niestety dość mało znanych. Walki w tym miejscu kosztowały życie przeszło 2 tysięcy żołnierzy po stronie polskiej. Niemcy w uznaniu dla heroicznej obrony Kępy, zezwolili na uroczysty pogrzeb pułkownika Dąbka[16]. Historia zatoczyła koło, niecałe sześć lat później, w 1945 roku Kępa Oksywska była ostatnim punktem oporu niemieckiego okupanta. Ze względu na świetne usytuowanie Gdyni, niemiecki okupant w swych planach zlokalizował tutaj największą bazę Kriegsmarine w basenie Morza Bałtyckiego. Już w 1940 roku przystąpiono z wielkim rozmachem do budowy licznych obiektów militarnych na terenie Kępy Oksywskiej. Stworzono kobiecy obóz pracy przymusowej oraz tajny kompleks obiektów wojskowych mających na celu zapewnienie zaopatrzenia paliwowego dla niemieckiej Kriegsmarine w gdyńskim porcie ‒ rozpoczęto budowę gigantycznego obiektu o powierzchni kilku hektarów. Gdyńskie budowle były jednymi z największych instalacji paliwowych III Rzeszy w Europie. Zbiorniki mogły pomieścić blisko 20 tysięcy m³ ropy naftowej. Z Oksywiem związany jest także inny niezwykle ważny epizod wojenny. Niemcy doskonalili skuteczność okrętowych i samolotowych torped. Na początku lat 40. XX wieku uznali, że idealne warunki do stworzenia nowoczesnego centrum budowy torped posiada Kępa Oksywska. W porcie wojennym u stóp wiekowej, oksywskiej parafii wznoszono hale fabryczne, warsztaty pomocnicze oraz drążono w ziemi magazyny na gotowe i sprawdzone torpedy. Cały oksywski poligon doświadczalny został nazwany Torpedo Versuchsanstalt Oxhhoft, w skrócie TVA – Gotenhafen[17].

Oksywie w czasach zaboru pruskiego. Archiwum Marka Seydy

Rozległa panorama dawnej oksywskiej wsi. Archiwum Marka Seydy
Oksywskie parafie
Kościół pw. Św. Michała Archanioła jest jednym z najstarszych na Pomorzu. Jego początki wiążą się prawdopodobnie z fundacją klasztoru Norbertanek w Żukowie w 1212 roku. Na pierwszą wzmiankę w dokumentach dotyczącą tej świątyni, natrafimy około 1224 roku. W 1317 roku pojawia się informacja dotycząca płacenia przez parafię dziesięciny dla papieża w wymiarze 4 skojców rocznie. Pierwszym znanym proboszczem oksywskim był norbertanin o imieniu Mikołaj, wymieniony w 1346 roku. W 1362 roku biskup włocławski Maciej z Gołańczy dokonał ponownego zatwierdzenia dotychczasowych granic parafii, powiększając dodatkowo o dwie wsie: Redłowo i Chylonię z nowym kościołem. Z protokołu najstarszej wizytacji parafii przeprowadzonej przez biskupa Hieronima Rozdrażewskiego w 1583 roku, wynika że we wsi znajdował się kościół murowany „niepotrzebujący reparacji”, a proboszczem był Jan Omieczki[18]. Według kolejnego protokołu wizytacyjnego z 1687 roku w skład oksywskiej parafii wchodziły następujące wsie: Oksywie, Obłuże, Pogórze, Piasek (Oksywie ‒ Na Piaskach), Pierwoszyno, Kosakowo, Dębogórze, Mosty, Rewa, Mechelinki, Gdynia, Grabówek i Witomino. Oksywska parafia liczyła wówczas 400 dusz. Potwierdzono także, że świątynia była murowana i nie posiadała wieży. Obok kościoła znajdowała się kostnica. O wieży kościelnej z dzwonnicą wspomniano podczas kolejnej wizytacji na przełomie 1710/11 roku. Parafia liczyła wówczas 700 dusz, a jej proboszczem był ks. Piotr Schlesiger. W XVII wieku, podczas wielu wojen, które dotknęły Polskę, świątynia była wielokrotnie niszczona i okradana – w początkowej fazie wojny ze Szwecją została spalona, a jej organy i dzwony wywieziono do Szwecji. W 1741 roku w parafii powstało Bractwo św. Barbary. Do dziś zachowała się księga członków z lat 1741‒1938 wraz ze statutem i modlitwami. Ołtarz bractwa nie przetrwał niestety II wojny światowej, zachowały się jedynie jego fragmenty. W 1781 roku przeprowadzono kolejną wizytację oksywskiej parafii. Wynika z niej, że kościół podźwignął się ze zniszczeń dokonanych w XVII wieku. Wizytator wspomina m.in. o murowanej dzwonnicy z trzema dzwonami, solidnych zamkach i kłódkach, organach kościelnych oraz solidnym wyposażeniu zakrystii itp. Ówczesnym proboszczem był ks. Łukasz Jan Krzykowski, który pełnił wiele innych funkcji m.in. był penitencjariuszem w zakonie norbertanek w Żukowie, dziekanem gdańskim oraz kanonikiem kruszwickim i apostolskim w konsystorzu gdańskim. Z powodu tak wielu funkcji, parafia oksywska znajdowała się pod opieką komendariuszy (zarządców). W 1781 roku był nim Jan Baker, a witrykami (dozór kościelny) byli: sołtys obłuski Paweł Fichta, Tomasz Kruza i sołtys oksywski Stanisław Glasz. Kolejnym proboszczem oksywskim od 1787 roku był ks. Jakub Złochowski. Jego następcami byli ks. Stankiewicz i ks. Wojciech Drążkowski (1811‒1813), o których nic bliżej nie wiadomo. W latach 1814‒1827 komendariuszem parafii był ks. Jan Hochschultz. Nie zachowały się bliższe informacje o kolejnych proboszczach oksywskich: ks. Tomaszu Lewikowskim, ks. Gowickim i ks. Józefie Mundzie. Więcej informacji znajdziemy na temat ich następcy – ks. Jerzym Jeschke, który w kolejnych latach objął parafię w Gniewie i Tucholi. Następnie pełnił funkcję kanonika gremialnego Kapituły Katedralnej w Pelplinie oraz był wykładowcą dogmatyki w tamtejszym seminarium, wikariuszem generalnym, a od 1856 roku biskupem pomocniczym diecezji chełmińskiej[19].
Długoletnim proboszczem parafii pw. Św. Michała Archanioła był Morawianin – ks. Joachim Augustyn Krupka, który pełnił tę posługę przez 28 lat. Pod koniec jego urzędowania, parafia liczyła 4835 dusz. Kolejny oksywski proboszcz ks. Antoni Mühl pochodził z Warmii i zapisał się w historii jako niezwykle aktywna postać – współzałożyciel Towarzystwa Rolniczego oraz spółki pożyczkowej i aktywny uczestnik polskiego ruchu wyborczego. W 1882 roku wstąpił do Towarzystwa Jezusowego i w kolejnych latach zrezygnował z probostwa oksywskiego. Zasłynął jako gorliwy misjonarz ludowy i rekolekcjonista, działający na Podlasiu, Śląsku, Wielkopolsce i na Pomorzu. W 1855 roku parafia liczyła 6436 dusz. W jej skład wchodziły: Oksywie, Obłuże, Nowe Obłuże, Pogórze, Suchy Dwór, Dębogórze, Kosakowo, Babi Dół, Pierwoszyno, Mechelinki, Mosty, Rewa, Gdynia, Grabówek, Witomino, Redłowo i Kamienna Góra oraz parafia filialna w Chyloni z Cisową, Bernardowem, Leszczynkami, Demptowem i Maszewem. Następcą ks. Mühla został w 1887 roku ks. Piotr Roszczynialski. W opinii władz pruskich był on propagatorem polskości, domagającym się nauczania języka polskiego w szkołach powszechnych. W czasach proboszczów: Mühla i Roszczynialskiego powstała idea, aby w miejsce starego oksywskiego kościoła zbudować nowy, obszerny kościół dla niemałej parafii. Postanowiono zbierać fundusz budowlany. W późniejszych latach odstąpiono od tego pomysłu. Powód był prawdopodobnie taki, że w ówczesnym czasie zaczęły się już wprost walić ze starości inne budynki kościelne: organistówka, domy dla robotników proboszczowskich oraz chlew. Być może wpływ na to, miało także usamodzielnienie się dawnego kościoła filialnego w Chyloni oraz wydzielenie nowej parafii w Kosakowie-Pierwoszynie. Kolejnym proboszczem oksywskim był ks. Antoni Muchowski – postać o niezwykle bogatym życiorysie. Ks. Antoni Muchowski urodził się 24 kwietnia 1842 roku w rolniczej rodzinie Jana i Anny w Foshucie, w parafii Stara Kiszewa, na styku Kaszub i Kociewia. Jako 12-latek został wysłany przez rodziców do Collegium Marianum w Pelplinie. Od 1856 roku uczył się w gimnazjum chojnickim i należał do organizacji filomackiej. W czasie kiedy uczęszczał do ostatniej, maturalnej klasy wybuchło powstanie styczniowe. W marcu 1864 roku Antoni Muchowski wraz z pięcioma kolegami dołączyli do szeregów powstańców w Nidzicy. Po walkach z Prusakami i Rosjanami i rozbiciu oddziału, Muchowski został zatrzymany przez moskali. Pierwotny wyrok, śmierć przez powieszenie, zamieniono na chłostę i dożywotnie zesłanie na Syberię. Zbitego nahajkami młodzieńca wraz z innymi katorżnikami posłano pod eskortą do kopalni. Na szczęście w jego sprawie interweniował u rządu pruskiego poseł Julian Łaszewski i młodemu Muchowskiemu darowano wolność. Po 11-miesięcznej pieszej włóczędze powrócił do domu wiosną 1869 roku. Dla dokończenia przerwanej nauki udał się do Wejherowa i w tamtejszym gimnazjum sposobił się do matury jako stypendysta Towarzystwa Pomocy Naukowej. W 1871 roku założył Koło Filomatów pod nazwą „Wiec”. Po zdaniu matury wstąpił do Seminarium Duchownego w Pelplinie. Wyświęcony został 18 maja 1875 roku. Posługę duszpasterską sprawował w Kościerzynie, Okoninie, Nowej Wsi Królewskiej i Ostródzie. Mimo szykan ze strony władz pruskich wspierał działalność towarzystw polskich, brał udział w wiecach i angażował się w akcję wyborczą polskich posłów. W 1892 roku dzięki poparciu ówczesnego biskupa chełmińskiego Leona Rednera i dziekana puckiego ks. Walentego Dąbrowskiego oraz chwilowemu zamieszaniu na szczytach ówczesnej władzy pruskiej został proboszczem oksywskiej parafii pw. Św. Michała Archanioła, liczącej wówczas ok. 6 tys. dusz w 18 miejscowościach. Stan jego zdrowia nie pozwalał już wówczas na angażowanie się w działalność patriotyczną. Ks. Antoni Muchowski zmarł 3 lutego 1915 roku w szpitalu Najświętszej Maryi Panny w Gdańsku. Spoczął w Oksywiu na przykościelnym cmentarzu[20].
Po ks. Muchowskim oksywską parafię objął ks. Franciszek Łowicki, który kontynuował propolską działalność swego poprzednika. W 1916 roku przejął miejscową bibliotekę Towarzystwa Czytelni Ludowych, rozpoczął również organizację nauki języka polskiego dla dzieci, a także włączał się w wiele przedsięwzięć kulturalnych. W 1918 roku został aresztowany przez Grenzschutz. Po uwolnieniu założył Towarzystwo Rybaków na Oksywskie Piaski i Okolicę. W 1922 roku został prezesem puckiego Komitetu Funduszu Pomocy Wdowom i Sierotom po Pracownikach Morza. Był członkiem Powiatowej Rady Ludowej oraz współzałożycielem wespół ze Stefanem Żeromskim – Towarzystwa Przyjaciół Pomorza w 1920 roku. Także tego roku, został przewodniczącym Komitetu Budowy Kaplicy Sezonowej dla Gdyni. Był przeciwnikiem powstania nowej niezależnej parafii w Gdyni. Z powodu tego konfliktu opuścił w 1924 roku Oksywie. W tym czasie, ze względu na zły stan techniczny kościoła, powróciła dawna idea, budowy nowej świątyni na Oksywiu. Dziś można by rzec, że na szczęście zabrakło na ten cel środków i dawna bryła kościoła zachowała się, będąc do dziś jednym z najciekawszych zabytków Gdyni. Następcą ks. Łowickiego został ks. Klemens Przewoski, który zasłynął jako dobry gospodarz parafialnego majątku. Wybudował Dom Katolicki i nową plebanię. Patronował licznym bractwom i stowarzyszeniom m.in. Bractwu Trzeźwości. W 1926 roku sprowadził siostry Służebniczki NMP NP z Pleszewa, które założyły na Oksywiu szkołę gospodarczą dla dziewcząt, ambulatorium medyczne i ochronkę. W latach 1925‒1926 przeprowadzono gruntowny remont kościoła. Rok później, parafianie (Śliwiński i Miotk) ufundowali kościołowi oksywskiemu dwa nowe dzwony w miejsce skonfiskowanych przez władze niemieckie podczas I wojny światowej. Ks. Klemens Przewoski lata II wojny światowej spędził na Oksywiu, a po jej zakończeniu został przeniesiony do parafii w Lubichowie na Kociewiu[21].

Kościół pw. Św. Michała Archanioła na Oksywiu w międzywojniu. Archiwum Marka Seydy

Grób ks. Joachima Augustyna Krupki po renowacji – jednego z proboszczów oksywskiego kościoła w XIX wieku. Fot. Andrzej Busler
Oksywskie dzieje kultu św. Rocha
Od przeszło wieku w oksywski krajobraz wpisuje się kapliczka św. Rocha usytuowana u zbiegu ulic: Płk. Dąbka i Bosmańskiej. Charakterystyczne miejsce nazywane było ze względu na swój kształt trójkątem św. Rocha. Nie są znane dokładne okoliczności i rok, w którym oksywianie wznieśli kapliczkę. Śledząc dawne mapy i przewodniki można wysnuć tezę, że działo się to na przełomie XIX i XX wieku. Kapliczki Nie znajdujemy na planach z czasów I wojny światowej, natomiast jest już uwidoczniona na mapach po 1920 roku. Epidemia cholery mocno dotykała Kaszub w drugiej połowie XIX wieku, natomiast czas I wojny światowej to okres epidemii grypy – hiszpanki, która na Kaszubach nie była mocno dotkliwa. Z pewnością bardziej prawdopodobna jest hipoteza związana z pojawieniem się św. Rocha – patrona chroniącego przed zarazą ‒ w związku z kolejną falą epidemii cholery, która w drugiej połowie XIX w. dotykała okoliczne wsie. Świadczą o tym pozostałości dawnych cmentarzy cholerycznych i krzyży zlokalizowane na obecnym obszarze Gdyni m.in. w Wielkim Kacku i i Obłużu. Ślad dawnej kapliczki odnajdziemy w Przewodniku po polskim wybrzeżu autorstwa Józefa Staśki z 1924 roku: Przy wyjściu ze wsi na drogę do Obłuża figura wśród dwóch rozłożystych „olbrzymich lip”[22]. W relacjach dawnych oksywian ówczesna kapliczka była murowana i pomalowana na biało. Figura św. Rocha stała w tym miejscu do 1 listopada 1939 roku, a następnie została rozebrana przez niemieckich okupantów. Znane mi źródła nie pozwalają stwierdzić, gdzie przechowywano figurę. Po zakończeniu wojny, mieszkaniec Oksywia ‒ Edward[23] Licznerski ‒ doprowadził do odtworzenia kapliczki. Krótko po tym została ona uszkodzona przez samochód ciężarowy i wymagała naprawy. W 1995 roku ówczesny proboszcz parafii ks. Tadeusz Kosecki rozpoczął starania zmierzające do renowacji i przeniesienia kapliczki w okolice pobliskiego skweru. Uczestniczył w nich także radny Rady Miasta Gdyni – Czesław Kociewski[24]W 1998 roku powstał okazały projekt, który nie został zrealizowany ze względu na brak zgody Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków[25]. Ks. Tadeusz Kosecki doprowadził jednak w 2009 roku do gruntownej renowacji rzeźby św. Rocha, która od tego czasu znajduje się w pobliskim kościele pw. Św. Michała Archanioła. Starannych i mocno zaawansowanych prac renowacyjnych podjęła się Pracownia Konserwacji Dzieł Sztuki M.M. Sieńkowscy. Podczas wielu zabiegów okazało się, że figura była już wcześniej dwukrotnie poddawana renowacji. Stwierdzono, że za pierwszym razem zasadniczo powtórzono kolorystykę oryginalną i wykonano nowe złocenia. Druga renowacja znacząco zmieniła kolorystykę rzeźby. Niestety nie zachowały się żadne źródła nawiązujące do tych czynności i ich umiejscowienia w ramach czasowych. Podczas prac w 2009 roku odnowione zostały także pozostałe elementy kapliczki. Prace wykonała firma Usług Ogólnobudowlanych i Transportowych Mirosławy Daleckiej. W ich ramach oczyszczono zewnętrzną elewację, uzupełniono ubytki, wymieniono i powiększono okienko, a także więźbę dachową, dokonano izolacji, a elewację wykonano z klinkieru. We wnętrzu kapliczki spoczęła replika historycznej figury z napisem: Święty Rochu, módl się za nami[26]

Projekt modernizacji kapliczki z 1998 roku, który nie został zrealizowany. Archiwum: Projekt budowlany nr 9807/PB/

Fragment oksywskiej rzeźby św. Rocha. Fot. Pracownia Konserwacji Dzieł Sztuki M.M. Sieńkowscy

Rzeźba św. Rocha. Stan po konserwacji. Fot. Pracownia Konserwacji Dzieł Sztuki M.M. Sieńkowscy
Patron chroniący przed zarazą na dobre związał się z Oksywiem, ale dziś nie zachowały się relacje na ten temat, nawet wśród najstarszych mieszkańców tego miejsca, świadczące o kulcie św. Rocha. Być może przyczyną jest to, że pobliska parafia ma bardzo silnego i wyrazistego patrona – św. Michała Archanioła, którego kult jest na Oksywiu niezmiennie silny od lat. Powodem osłabienia pamięci o św. Rochu może być także to, że od przeszło wieku zapomnieliśmy o groźnych epidemiach nawiedzających regularnie ludzkość w dawnych czasach. Ostatnią pandemią, którą pamiętali nasi pradziadkowie, była słynna hiszpanka. Pochłonęła ona miliony istnień w całej Europie, z Kaszubami obchodząc się dość łagodnie. Ten stan zmienił się w 2020 roku, kiedy ludzkość zaczęła się mierzyć z pandemią COVID-19, gdzie śmiertelność była jednak znacząco mniejsza w porównaniu do dawnych zaraz. Za sprawą „covidowych” czasów do świadomości ludzkiej zaczęli powracać święci patroni chroniący przed zarazą – w szczególności św. Roch i św. Rozalia. Z pewnością w tym czasie wzrosło zainteresowanie życiorysami tych postaci. Obecnie w miejsce, w którym usytuowana jest kapliczka św. Rocha, znacząco zmienia swój wygląd. W 2022 roku Miasto Gdynia rozpoczęło modernizację tego skrzyżowania. W miejscu tym zaplanowano rondo. Po pracach modernizacyjnych, określenie: trójkąt św. Rocha będą pamiętali już nieliczni pasjonaci historii.

Kapliczka św. Rocha u zbiegu ulic: Bosmańskiej i Płk. Dąbka – stan w 2022 roku. Fot. Andrzej Busler
Oddziaływanie społeczne
Oksywska historia kultu św. Rocha mimo, że posiada wiele luk na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci powróciła w ostatnich dwóch latach za sprawą pandemii, a także przebudowy skrzyżowania, gdzie usytuowana jest figura świętego. W czerwcu 2020 roku red. Karolina Raszeja stworzyła dokument w ramach cyklicznego programu kaszubskiego „Tedë jo” we współpracy z Kaszubskim Forum Kultury w Gdyni i parafią pw. Św. Michała Archanioła, gdzie przybliżono w zarysie dzieje Oksywia. W okresie 2017‒2022 wspomniane Kaszubskie Forum Kultury organizowało kilkukrotnie spacery historyczno-krajoznawcze, którym jednym z punktów były oksywskie dzieje św. Rocha. Podobnie działo się podczas plenerów twórców ludowych organizowanych przez tę instytucję, gdzie podczas zwiedzania Oksywia jednym z jego punktów była historia kapliczki św. Rocha. 18 czerwca 2022 roku, podczas gdyńskich Uroczystości Abrahamowych[27] w sąsiedztwie oksywskiej świątyni pw. Św. Michała Archanioła odsłonięto tablicę nawiązującą do dziejów kultu św. Rocha na Oksywiu. Stało się to dzięki współpracy i społecznemu działaniu różnych podmiotów na styku samorządu lokalnego, organizacji pozarządowych i gdyńskich firm: Miasta Gdyni, Kaszubskiego Forum Kultury w Gdyni, Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Oddziału w Gdyni, parafii pw. Św. Michała Archanioła, firm: Stal Complex oraz Księgarni Kaszubsko-Pomorskiej CZËC. Jest to już czwarta tablica, która stanęła w tym miejscu na przestrzeni ostatnich czterech lat – wszystkie z nich nawiązują do oksywsko-gdyńskiej i kaszubskiej historii tego urokliwego i bogatego w dzieje miejsca[28].

Podczas nagrywania materiału o oksywskiej historii dla TVP 3 Gdańsk: red. Karolina Raszeja, operator Józef Miszczak i Andrzej Busler. Fot. Archiwum AB
Kolejna tablica nawiązująca do dziejów Oksywia. Fot. Sławomir Pokriefke
Jest to niewielki wycinek związany z pracami w zdecydowanej części konserwatorskimi związanymi z pobliskim cmentarzem. W ich ramach, wspomniane Kaszubskie Forum Kultury i ZKP Gdynia dokonały prac renowacyjnych nagrobków postaci, które na trwałe wpisały się w dzieje Kaszub – Antoniego Abrahama, Bernarda Chrzanowskiego i ks. Joachima Krupki. Działo się to we współpracy z Miejskim Konserwatorem Zabytków dr. hab. arch. Robertem Hisrchem oraz dr. hab. Tomaszem Sobiszem, prof. ASP w Gdańsku. W lipcu 2022 roku w miesięczniku społeczno-kulturalnym „Pomerania” ukazał się tekst nawiązujący do oksywskiej historii św. Rocha[29]. W dużej części zawiera on informacje, które odnajdziemy na wspomnianej wcześniej tablicy. Wykonane w ostatnim czasie prace związane z dużą inwestycją drogową – budową ronda u zbiegu ulic: Bosmańskiej i Płk. Dąbka sprawiły, że kapliczka zyskała nowe, estetyczne otoczenie, nowe nasadzenia i podświetlenie. Wszystko to sprawia, że jest bardziej widoczna i stanowi jeszcze bardziej charakterystyczny i rozpoznawalny punkt najstarszej dzielnicy Gdyni – Oksywia.
Andrzej Busler

Rondo z kapliczką św. Rocha na Oksywiu – stan w 2024 roku. Fot. Andrzej Busler

Rondo z kapliczką św. Rocha na Oksywiu – stan w 2024 roku. Fot. Andrzej Busler

Kapliczka św. Rocha na Oksywiu – stan w 2024 roku. Fot. Andrzej Busler
Bibliografia:
Busler Andrzej, Kapliczka św. Rocha na Oksywiu, „Pomerania” nr 7-8/2022
Busler Andrzej, Na początku było Oksywie – część 1, „Pomerania” nr 5/2022
Busler Andrzej, Na początku było Oksywie – część 2, „Pomerania” nr 6/2022
Busler Andrzej, Oksywie, [w:] Rocznik Gdyński nr 28, Gdynia 2016
Dokumentacja konserwatorska. Rzeźba św. Rocha z kościoła parafialnego pw. Św. Michała Archanioła w Gdyni Oksywiu, opracowała Maria Sieńkowska, Gdańsk 2009
Ellwart Jarosław, Król Danuta, Rembalski Tomasz, Gdynia. Przewodnik, Gdynia 2018
Encyklopedia Gdyni, praca zbiorowa pod red. Małgorzaty Sokołowskiej, Gdynia 2006
Fenikowski Franciszek, Oddech wieków. Sagi srebrzystej Gdyni, Gdańsk 1986
Jabłoński Artur, Wędrówki po Kaszubach. Od Gdyni po Hel, Gdańsk-Puck 2000
Kapliczka z figurą św. Rocha. Projekt budowlany nr 9807/PB/01, opracował Stefan Niewitecki, Gdynia 1998.
Labuda Gerard, Historia Kaszubów w dziejach Pomorza. Czasy średniowieczne, Gdańsk 2020
Mikołajczuk Barbara, Zakroczymska Monika, Gdyńskie kapliczki, figury i krzyże. Studia i materiały Muzeum Miasta Gdyni / Seria III. Katalog nr 1, Gdynia 2011
Odsłonięcie tablicy, „Pomerania” nr 7-8/2022
Rembalski Tomasz, Gdynia i jej dzielnice przed powstaniem miasta (XIII-XX wiek), Gdynia 2011
Rembalski Tomasz, Gdynia w czasach rycerzy i zakonników, „Pomerania” nr 1/2006
Rembalski Tomasz, Zanim powstało miasto. Zarys dziejów Gdyni i jej dzielnic od XIII do XX wieku, Gdynia 2005.
Spis stałych mieszkańców gminy Oksywie z 1925 roku, Tomasz Rembalski (wstęp i opracowanie), Gdynia 2015
Staśko Józef, Przewodnik po polskiem wybrzeżu, Warszawa‒Poznań‒Kraków‒Lwów‒Wilno‒Katowice‒Gdańsk 1926
Śliwiński Błażej, Początki Gdańska. Dzieje ziem nad zachodnim brzegiem Zatoki Gdańskiej w pierwszej połowie X w., Gdańsk 2009
Święty Roch i święci od spraw beznadziejnych, Monika Białkowska (opracowanie), Poznań 2021
Wójcicki Krzysztof, Bajki i baśnie gdyńskie, Gdynia 2000
Źródła internetowe:
https://czec.pl/pl/n/75, dostęp z dnia 27.11.2022
https://gdansk.tvp.pl/48524074/odc-14062020, dostęp z dnia 04.11.2024
Streszczenie
W artykule wykazałem dzieje kultu św. Rocha w Oksywiu – dawnej kaszubskiej wsi, a obecnej dzielnicy miasta Gdyni. Miejsce to jest związane z pradziejami Gdyni oraz jej początkami jako organizmu miejskiego, łącząc w sobie wiele składowych: dawną historię związaną z kulturą oksywską, kaszubszczyznę oraz dzieje najnowsze związane z utworzeniem Marynarki Wojennej RP w 1918 r. Miejscem bardzo znanym w historii dziejów Pomorza Wschodniego jest jedna z jego najstarszych świątyni – oksywski kościół pw. Św. Michała Archanioła i związany z nią kult św. Rocha – patrona od zarazy, który na stałe związał się z Oksywiem od czasów epidemii cholery w XIX wieku. W ostatnich kilku dekadach, oksywska kapliczka św. Rocha była poddawana wielu zabiegom konserwacyjnym, doprowadzono także do powstania tablicy informacyjnej nawiązującej do jej dziejów. Zmieniono także układ drogowy związany z usytuowaniem tego zabytku. Od 2023 roku nie znajduje się już w tzw. trójkącie św. Rocha lecz na zmodernizowanym rondzie.
Abstract
In the article I showed the history of the cult of St. Roch in Oksywie ‒ a former Kashubian village, and now a district of the city of Gdynia. This place is related to the prehistory of Gdynia and its beginnings as an urban organism, combining many components: the old history related to the Oksywie culture, the Kashubian culture and the most recent history related to the establishment of the Polish Navy in 1918. A very famous place in the history of Eastern Pomerania is one of its oldest temples - the Oksywie church. Saint Michael the Archangel and the related cult of St. Roch ‒ the patron saint of plague, who has been permanently associated with Oksywie since the cholera epidemic in the 19th century. In the last few decades, the Oksywie chapel of St. Roch was subjected to numerous conservation procedures, and an information board referring to its history was also created. The road system related to the location of this monument was also changed. From 2023, it is no longer in the so-called Saint Roch triangle, but at a modernized roundabout.
Abstrakt
In dem Artikel habe ich die Geschichte des Heiligen Rochus Kultes in Oksywie – ein ehemaliges kaschubisches Dorf und heute ein Stadtteil der Stadt Gdynia. Dieser Ort ist mit der Vorgeschichte von Gdynia und seinen Anfängen als städtischer Organismus verbunden und vereint viele Komponenten: die alte Geschichte im Zusammenhang mit der Oksywie-Kultur, der kaschubischen Kultur und die jüngste Geschichte im Zusammenhang mit der Gründung der polnischen Marine im Jahr 1918. A Ein sehr berühmter Ort in der Geschichte Ostpommerns ist einer seiner ältesten Tempel – die Oksywie-Kirche. Heilige Der Erzengel Michael und der damit verbundene Kult des Hl. Rochus – der Schutzpatron der Pest, der seit der Cholera-Epidemie im 19. Jahrhundert dauerhaft mit Oksywie verbunden ist. In den letzten Jahrzehnten wurde die Oksywie-Kapell Hl. Rochus wurde zahlreichen Denkmalschutzmaßnahmen unterzogen und es wurde auch eine Informationstafel zur Geschichte erstellt. Auch das Straßennetz im Zusammenhang mit dem Standort dieses Denkmals wurde geändert. Ab 2023 ist es nicht mehr im sogenannten Das Dreieck des Hl. Rochus, aber an einem modernisierten Kreisverkehr.
[1] Święty Roch i święci od spraw beznadziejnych, opr. M. Białkowska, Poznań 2021 s. 5-11.
[2] Tamże, s. 5-11.
[3] Żywot św. Rocha przybliżałem w miesięczniku „Pomerania” nr 7-8/2022 ‒ Kapliczka św. Rocha na Oksywiu, s. 37-38.
[4] Fenikowski F., Na początku było Oksywie, Gdańsk 1978.
[5] Na początku było Oksywie. Księga pamiątkowa z okazji 750-lecia określenia granic parafii oksywskiej 1253-2003, zebrał i oprac. Józef Borzyszkowski, Pelplin 2004.
[6] Znajdziemy je m.in. w zbiorze Krzysztofa Wójcickiego, Bajki i baśnie gdyńskie, Gdynia 2000, s. 3-9. W 2019 roku wydano je w postaci audiobooka: Bajki Gdyńskie / Gdińszcze Bojczi na podstawie utworów Krzysztofa Wójcickiego; pomysł i koordynacja projektu Andrzej Busler; tłumaczenie na język kaszubski Dariusz Majkowski; czytają Magdalena Kropidłowska, Tatiana Slowi, Gdynia 2019.
[7] Dokładne informacje o kaszubskim rodowodzie Oksywia znajdziemy w publikacji T. Rembalskiego, Spis stałych mieszkańców gminy Oksywie z 1925 roku, Gdynia 2015.
[8] Śliwiński B., Początki Gdańska. Dzieje ziem nad zachodnim brzegiem Zatoki Gdańskiej w pierwszej połowie X w., Gdańsk 2009.
[9] T. Rembalski, Gdynia i jej dzielnice przed powstaniem miasta (XIII-XX wiek), Gdynia 2011, s. 116-117.
[10] Tamże, s. 117-118.
[11] Tamże, s. 119.
[12] Tamże, s. 120.
[13] Tamże, s. 122.
[14] Autorem wielu publikacji i artykułów o przeszłości Oksywia zanim stało się częścią miasta Gdyni, był historyk T. Rembalski m.in.: Zanim powstało miasto. Zarys dziejów Gdyni i jej dzielnic od XIII do XX wieku, Gdynia 2005; Gdynia i jej dzielnice przed powstaniem miasta (XIII-XX wiek), Gdynia 2011; Spis stałych mieszkańców gminy Oksywie z 1925 roku, Gdynia 2015 oraz Gdynia w czasach rycerzy i zakonników, „Pomerania” nr 1/2006. W kolejnych latach korzystając z badań T. Rembalskiego i uzupełniając je o kolejne działy czasowe – po 1920 r. – publikowałem kilka artykułów o dziejach Oksywia m.in.: Oksywie, [w:] Rocznik Gdyński nr 28, Gdynia 2016; Na początku było Oksywie – część 1, „Pomerania” nr 5/2022; Na początku było Oksywie – część 2, „Pomerania” nr 6/2022. Dzieje Oksywia przybliżałem także w programie Tedë jo w TVP 3 Oddział Gdańsk przygotowanym przez red. Karolinę Raszeję – 14.06.2020: https://gdansk.tvp.pl/48524074/odc-14062020, dostęp 04.11.2020.
[15] Dawniejsze i międzywojenne dzieje Oksywia zostały opisane w I tomie Encyklopedii Gdyni pod red. M. Sokołowskiej, st. 518-520.
[16] Encyklopedia Gdyni pod red. M. Sokołowskiej, s. 126-127.
[17] Encyklopedia Gdyni pod red. M. Sokołowskiej, s. 856.
[18] T. Rembalski, Gdynia i jej dzielnice przed powstaniem miasta (XIII-XX wiek), Gdynia 2011, s. 129-131.
[19] Tamże, s. 131-133.
[20] Losy ks. A. Muchowskiego opisałem Oksywie zebrał i opracował Andrzej Busler, [w:] Rocznik Gdyński nr 28, Gdynia 2016, s. 344-345.
[21] T. Rembalski, Gdynia i jej dzielnice przed powstaniem miasta (XIII-XX wiek), Gdynia 2011, s. 135-137.
[22] Staśko J., Przewodnik po polskiem wybrzeżu, Warszawa-Poznań-Kraków-Lwów-Wilno-Katowice-Gdańsk 1926, s. 182.
[23] Mikołajczuk B., Zakroczymska M., Gdyńskie kapliczki, figury i krzyże. Studia i materiały Muzeum Miasta Gdyni / Seria III. Katalog nr 1, Gdynia 2011, s. 86-88.
[24] Dokumentacja parafii pw. Św. Michała Archanioła w Gdyni Oksywiu, dostęp 27.11.2022.
[25] Kapliczka z figurą św. Rocha. Projekt budowlany nr 9807/PB/01, opracował Stefan Niewitecki, Gdynia 1998.
[26] Dokumentacja konserwatorska. Rzeźba św. Rocha z kościoła parafialnego pw. Św. Michała Archanioła w Gdyni Oksywiu, opracowała Maria Sieńkowska, Gdańsk 2009.
[27] Uroczystości Abrahamowe są organizowane rokrocznie w czerwcu od blisko trzech dekad przez gdyński Oddział Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Nawiązują one do rocznicy śmierci Antoniego Abrahama – 23 czerwca 1923 roku. W tym czasie wręczany jest Medal Srebrna Tabakiera Abrahama osobom i instytucjom zasłużonym dla Kaszub, główna ulica Gdyni – Świętojańska – jest dekorowana kaszubskimi flagami. W miejscu spoczynku A. Abrahama na oksywskim cmentarzu oraz przy jego pomniku na placu Kaszubskim w Śródmieściu Gdyni odbywają się uroczystości nawiązujące do tej zasłużonej postaci.
[28]Odsłonięcie tablicy, „Pomerania” nr 7-8/2022, s. 39.
[29]Busler A., Kapliczka św. Rocha na Oksywiu, „Pomerania” nr 7-8/2022, s. 37-38.
Tekst ukazał się w pracy monograficznej Święta Rozala i święty Roch - patroni zdrowia - "święci od zarazy" (2025) pod redakcją Adeli Kuik-Kalinowskiej wydanej przez Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Pomorskiego w Słupsku oraz Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie. Autor składa podziękowania za możliwość opublikowania go dodatkowo na swoim blogu - prof. Adeli Kuik-Kalinowskiej oraz dyrektorowi uczelnianego Wydawnictwa Szczepanowi Koladzie.
Książki nawiązujące do historii Gdyni znajdziesz - tutaj.

