Przejdź do głównej treści
polski
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Darmowa przesyłka od 240 zł
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Muzeum Stutthof w Sztutowie. Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1939-1945)

Co się działo w Stutthofie

Przejdź do sekcji Opinie

Wspomnienia Aldo Coradello, więźnia politycznego obozu KL Stutthof nr 41380, byłego członka królewsko-włoskiego Konsulatu w Gdańsk.

Przejdź do pełnego opisu
Cena 39,00 zł
szt.
Dostępność:
średnia ilość
Dostawa od 0,00 zł - ODBIÓR OSOBISTY

Czas wysyłki: 1 dzień

Opis

Co się działo w Stutthofie
 
Publikacja to opracowanie zeznań Aldo Coradello, włoskiego konsula i więźnia KL Stutthof (nr 41380). Swoją relację złożył w 1946 roku przed Komisją ds. Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce.

Coradello był dyplomatą. W czasie II wojny światowej pracował we włoskim konsulacie, najpierw w Gdańsku, a później w Saarbrücken. Został oskarżony o „antyniemiecką postawę” i jako więzień polityczny trafił do obozu koncentracyjnego Stutthof.

Po wojnie opowiedział o swoich doświadczeniach i o tym, co widział. Te właśnie zeznania; uporządkowane i opracowane składają się na treść tej publikacji. To ważne źródło historyczne, które pokazuje losy jednego człowieka na tle wydarzeń wojennych i funkcjonowania obozu Stutthof.

Spis treści

Dlaczego dostałem się do Stutthofu — 14

Co to był STUTTHOF — 21

Przyjęcie do obozu koncentracyjnego — 28

Organizacja ob. kct. Stutthof — 37

Próby ucieczki z obozu koncentracyjnego — 44

Chorzy w Stutthofie — 46

Rodzaje więźniów w obozie koncentracyjnym i ich odznaki — 49

Specjalne stanowiska Niemców w obozie koncentracyjnym STUTTHOF — 54

Rangi więźniów — 57

Były podległe rangi więźniów następujące: — 58

Praca więźniów — 59

Strona finansowa obozu koncentracyjnego — 62

Uśmiercanie więźniów gazem — 66

Kolumna cerowania pończoch — 77

Niemieckie okrucieństwa w obozie koncentracyjnym STUTTHOF. Zagazowanie ok. 50–60 rosyjskich inwalidów wojennych — 79

Inne metody tępienia i wyniszczania ludzi — 86

Publiczne wieszanie w obozie — 90

Znów wieszano młodego Polaka — 94

Okrucieństwo SS-manów w obozie koncentracyjnym Stutthof — 95

Okrucieństwa popełniane przez więźniów — 102

Żydowscy więźniowie w obozie STUTTHOF — 107

Więźniarki w obozie koncentracyjnym Stutthof — 109

Więźniarki w obozie nr III w Stutthof — 110

Średniowieczne palenie zwłok w Stutthofie — 116

Przesłanie w urnie resztek pewnego więźnia — 123

Próby SS ukrycia swych przestępstw — 123

Akt końcowy obozu Stutthof — 127

 

Fragment książki:

Szanowni Państwo,

Oddajemy w Państwa ręce publikację niecodzienną. To stenogram zeznania, jakie przed Komisją ds. Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce złożył w 1946 roku były więzień obozu koncentracyjnego Stutthof, Aldo Coradello.

Aldo Coradello, włoski dyplomata pracujący w Gdańsku i Saarbrücken, został w 1943 roku zesłany do obozu koncentracyjnego za swoją konsekwentnie „antyniemiecką postawę”.

W mrocznych czasach, jak się wydawało — triumfu nazizmu miał dość odwagi, by głośno mówić o zbrodniach niemieckich w czasie II wojny światowej, których był świadkiem.

Najpierw w Gdańsku, później, jak sam opowiada — skonfliktowany z gdańskimi nazistami przeniesiony w głąb III Rzeszy do Saarbrücken i tam poddany inwigilacji, mającej zapewne na celu obserwację jego postawy politycznej.

Aresztowany przez gestapo, wielokrotnie przesłuchiwany, trafia wreszcie do położonego na Mierzei Wiślanej i założonego przez Niemców 2 września 1939 roku obozu Stutthof. Zanim w 1942 został on oficjalnie obozem koncentracyjnym, nosił różne nazwy, o czym autor tych zeznań wspomina.

Fakt, że oficjalna nazwa KL Stutthof pojawia się w dokumentach dopiero w roku 1942, nie oznacza jednak, iż w okresie 1939–1942 obóz Stutthof był miejscem choć odrobinę „znośniejszym” dla osadzonych.

Przeciwnie, ten pierwszy i najdłużej działający poza III Rzeszą w jej przedwojennych granicach obóz zawsze był miejscem szczególnej męki dla kierowanych do niego więźniów, bez względu na nazwę, która pojawiała się w oficjalnych dokumentach.

W ciągu 2077 dni jego funkcjonowania ponad 100 tysięcy więźniów przeszło tu piekło, a ponad 60 tys., według szacunków, straciło tu życie.

Polska, doświadczana ludobójstwem od pierwszych dni najazdu III Rzeszy Niemieckiej na swoje ziemie, poniosła na skutek terroru okupanta największe straty ludzkie i materialne spośród okupowanych narodów Europy, a także olbrzymie straty w dobrach kultury. Społeczeństwo zostało zdziesiątkowane. Cały nasz wielowiekowy dorobek kulturowy legł pod gruzami lub został przez okupanta zagrabiony.

Już w pierwszej połowie 1941 r. Rząd Polski na Wychodźstwie wydał wstrząsający dokument, opracowany na podstawie doniesień utworzonego w okupowanym kraju Polskiego Państwa Podziemnego, który informował europejskie rządy o masowych internowaniach, egzekucjach, obozach, deportacjach i wysiedleniach, gettach, pracy przymusowej i systematycznej grabieży, jakich dopuszczała się niemiecka administracja okupacyjna w latach wojny na ziemiach polskich. Dołączono do niego teksty rozporządzeń niemieckich, zeznania świadków, nazwiska osób uwięzionych i zamordowanych.

Po zakończeniu wojny przeprowadzono zakrojone na szeroką skalę prace dokumentacyjno-badawcze i śledcze dotyczące ukarania hitlerowskich zbrodniarzy. Powołane Główna i Okręgowe Komisje Badania Zbrodni Niemieckich działały w kierunku zbadania najcięższych przestępstw oraz zebrania dokumentacji do wniosków ekstradycyjnych zbrodniarzy niemieckich.

Na podstawie zebranych materiałów Polska spowodowała ekstradycję z Niemiec do Polski 1803 zbrodniarzy hitlerowskich, spośród których 49 winnych najcięższych zbrodni stanęło przed Najwyższym Trybunałem Narodowym. Pozostałych sądziły sądy powszechne.

Proces załogi Stutthofu to cztery procesy, które odbywały się przed gdańskim Sądem Okręgowym w latach 1946–1947. W pierwszym sądzono jednego esesmana oraz sześć niemieckich nadzorczyń i sześciu Polaków będących więźniami funkcyjnymi — zapadło 11 wyroków śmierci, które wykonano publicznie w lipcu 1946 roku.

W drugim procesie na ławie oskarżonych zasiadło 23 esesmanów i jeden kapo, w tym najbardziej bestialscy z załogi KL Stutthof — Theodor Meyer, zastępca komendanta obozu, Ewald Foth, komendant obozu żydowskiego, i Erich Thun, kierownik Wydziału Politycznego, obozowego gestapo. Dziesięciu oskarżonych skazano na karę śmierci, wyrok wykonany w październiku 1948 roku.

Trzeci proces załogi trwał sześć dni, od 5 do 10 listopada 1947 roku. Z dwudziestu oskarżonych esesmanów dziewiętnastu uznano winnymi i wymierzono im kary od 3 do 12 lat więzienia.

W czwartym, rozpoczętym 19 listopada 1947 roku i trwającym do 29 listopada, na ławie oskarżonych zasiadło 27 esesmanów i jeden kapo. I tym razem nie zapadł wyrok śmierci, oskarżeni otrzymywali kary od 7 miesięcy więzienia do dożywocia, jeden wyrok.

Członkowie załogi KL Stutthof stawali w Polsce przed sądami jeszcze dwukrotnie: sąd w Toruniu w 1949 roku skazał Hansa Jacobiego na karę 3 lat więzienia, a w 1953 roku sąd w Gdańsku esesmana Hansa Bielawę na 12 lat więzienia.

Kilka procesów zbrodniarzy ze Stutthofu odbyło się przed sądami zachodnioniemieckimi. Drugi komendant obozu, Paul Werner Hoppe, został skazany w 1955 przez sąd w Bochum na karę 5 lat i 3 miesięcy więzienia. W 1957 odbyła się jednak rozprawa rewizyjna Hoppego i tym razem skazano go na 9 lat pozbawienia wolności. W 1955 aresztowano Otto Heidla, lekarza Stutthofu, który następnie popełnił samobójstwo w więzieniu.

W 1957 przed sądem stanął Otto Knott, sanitariusz SS, współodpowiedzialny m.in. za mordowanie więźniów w komorach gazowych i zabijanie ich zastrzykami fenolu. Knott skazany został na 3 lata i 3 miesiące więzienia. Wreszcie w 1964 odbył się proces w Tybindze, a na ławie oskarżonych zasiedli Otto Haupt, członek Wydziału Politycznego obozu, Bernard Lüdtke i znów Otto Knott. Wymierzone kary były znacznie niższe od żądanych przez prokuratora. Haupta skazano na 12 lat pozbawienia wolności, Lüdtkego na 8 lat, a Knotta tym razem uniewinniono.

Na procesach w RFN nie było świadków z Polski.

Oprócz tego kilkunastu członków załogi Stutthofu stanęło przed sądami za zbrodnie popełnione w innych obozach koncentracyjnych. Wśród nich był pierwszy komendant Max Pauly, który w procesie załogi Neuengamme został w 1946 skazany przez Brytyjski Trybunał Wojskowy na śmierć i stracony.

Decydując się na wydanie tych zeznań długo zastanawialiśmy się nad ich formą. Czy zostawić je tak, jak spisane zostały przez maszynistkę, czy redagować zdania tak, by były bardziej zrozumiałe i poprawne pod względem stylistycznym?

Zeznania, których zdjęcia państwo oglądacie na pierwszej stronie, pisane były na maszynie do pisania. Brakowało w niej polskich znaków, a tusz miejscami był nieczytelny.

Na domiar złego, zeznania złożone zostały przez Aldo Coradello w języku niemieckim, który nie był jego ojczystym językiem.

Następnie tłumaczone były w czasie rzeczywistym przez polskiego tłumacza i to właśnie jest przyczyną zastosowania dość archaicznej składni. Nie możemy także wykluczyć pomyłek samego tłumacza, czy niezbyt dokładnej pisowni nazw miejscowości, bądź osób.

Postanowiliśmy zostać jednak przy oryginalnej pisowni i wydać zeznania w formie jedynie minimalnie zmienionej.

Zmiany dotyczyły przede wszystkim pisowni niektórych nazwisk, które udało nam się ustalić, a także co bardziej niezrozumiałych ze względu na swój styl zdań.

Sądzimy, że obcowanie z takim, a nie innym wydaniem tej publikacji oddaje charakter zeznań, dając P.T. Czytelnikom namiastkę obcowania z oryginalnym dokumentem, a przez to również, jak mamy nadzieję, co nieco mówi także o codziennej pracy historyka i archiwisty. Informacje podane przez zeznającego weryfikują w pewnym stopniu stan badań nad historią byłego KL Stutthof.

Publikacja opatrzona jest licznymi komentarzami i przypisami.

Tym samym oddajemy do rąk czytelnika pierwszą, krytycznie opracowaną edycję źródła, jakim jest zeznanie Aldo Coradello. Przez wiele lat obrosło ono różnymi redakcjami — w 1964 r. ukazało się pod tytułem „Wspomnienia byłego wicekonsula Królestwa Włoskiego w Gdańsku”. W Archiwum Muzeum Stutthof znajduje się zaś w jednym z tomów maszynopisów relacji b. więźniów KL Stutthof, na które to opracowania powołuje się wielu badaczy dziejów obozu koncentracyjnego Stutthof. Konfrontacja tych opracowań z oryginałem, znajdującym się w Archiwum IPN — Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, pokazała, że były one dowolną interpretacją osób redagujących zeznania A. Coradello, czasami nie do końca oddającą ich prawdziwy sens. Wydając je, Muzeum Stutthof pragnie zakończyć pewne spekulacje, jakie przez wiele lat narosły wokół tych zeznań i zwrócić uwagę przyszłym badaczom na nieścisłości mogące wystąpić przy korzystaniu z tekstu oryginalnego w porównaniu z jego dotychczasowymi opracowaniami.

Mamy nadzieję, że niniejsza publikacja wzbudzi zainteresowanie szerokiego grona odbiorców.

Danuta Drywa

Cechy produktu

Książki

  • Autor Aldo Coradello
  • ISBN 978-83-975929-6-4
  • Liczba stron 133
  • Język polski
  • Oprawa miękka
  • Format 14,5 x 21 cm
  • Rok wydania 2025

Autor

  • Autor Aldo Coradello

Opinie

Liczba ocen: 0
Oceń i opisz

Bezpieczeństwo produktu

Pliki do pobrania

File icon Książka - informacje bezpieczeństwa dla użytkownika ‒ związane z użytkowaniem.pdf 124.18 kB

Książka - informacje bezpieczeństwa dla użytkownika ‒ związane z użytkowaniem