Przejdź do głównej treści
polski zł
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Darmowa przesyłka od 240 zł
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj

Gdyńskie ulice. Salon Miasta – Świętojańska (część 2)

Gdyńskie ulice

Salon Miasta – ulica Świętojańska w Gdyni (część 2)

 

Kontynuujemy cykl przygotowany z okazji 100-lecia Gdyni, poświęcony historii ulic tego miasta. Ponownie podążymy jedną z głównych ulic Śródmieścia – Świętojańską. Tym razem przybliżymy miejsca związane z kaszubszczyzną oraz przedstawicielkami znamienitych rodów kaszubskich – Grubbów, Tutkowskich, Skwierczów i Chojków.

 

Świętojańska 3 – początki ruchu kaszubskiego w Gdyni

Trudno znaleźć w Gdyni miejsce silniej związane z dziejami ruchu kaszubskiego niż kamienica przy ulicy Świętojańskiej 3. Jej historia kryje wiele śladów działalności kaszubskich społeczników i regionalistów.

Pierwszą właścicielką kamienicy była Agnieszka Grubbówna, pochodząca z niezwykle znanego i majętnego rodu kaszubskiego z północnych Kaszub. Jej siostry – Rozalia i Elżbieta – wychodząc za mąż, otrzymały bogate posagi. Najmłodsza Agnieszka, mimo że nie wyszła za mąż, również została hojnie uposażona przez ojca Augustyna, znanego gdyńskiego społecznika i radnego. Otrzymała okazałą modernistyczną kamienicę przy ulicy Świętojańskiej 3.

Już w okresie międzywojennym budynek stał się siedzibą Stanicy Zrzeszenia Regionalnego Kaszubów w Gdyni. Druga Stanica działała w Toruniu. Obie placówki skupiały inteligencję kaszubską i miały duże znaczenie dla trwania oraz rozwoju ruchu kaszubskiego.

Ślad tej działalności odnajdziemy w pierwszym wydaniu Historii Kaszubów Aleksandra Majkowskiego z 1938 roku, którego wydawcą była wspomniana gdyńska Stanica. W publikacji widnieje adres: Świętojańska 3.

Po II wojnie światowej, od 1950 roku aż do śmierci w 1952 roku, pracował tutaj jako księgarz i kierownik księgarni „Domu Książki” major Leon Kowalski – młodokaszuba, pierwszy dowódca legendarnego 66. Kaszubskiego Pułku Piechoty im. Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Kilka lat później, w latach 1956–1957, swoją pierwszą siedzibę miał w tym miejscu nowo utworzony oddział Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w Gdyni.

 

Początki gdyńskiej parafii i kaszubscy fundatorzy kościoła

W 1920 roku Polska powróciła na Pomorze po ponad wieku zaborów. W kolejnych latach Gdynia stała się miejscem realizacji potężnej inwestycji – budowy portu wojennego, handlowego i dużego miasta. Towarzyszył temu szybki wzrost liczby mieszkańców.

Parafia pw. św. Michała Archanioła na Oksywiu, do której należała wówczas Gdynia, stawała się coraz bardziej oddalona od rozwijającego się Śródmieścia, a tamtejszy kościół okazywał się zbyt mały. Powstające centrum miasta potrzebowało własnej świątyni.

Już wcześniej kaszubscy mieszkańcy Gdyni zawiązali Towarzystwo Budowy Katolickiej Kaplicy, pragnąc wznieść trwały pomnik wdzięczności za powrót Pomorza do macierzy. Początkowo planowano budowę na parceli przy drodze św. Jana, późniejszej ulicy Świętojańskiej, ofiarowanej na chwałę Bożą przez Elżbietę Skwiercz, przedstawicielkę znanego rodu kaszubskiego.

W lutym 1921 roku poświęcono kamień węgielny kaplicy pod wezwaniem Królowej Korony Polskiej. Dokonał tego, choć niezbyt chętnie, ks. Franciszek Łowicki, proboszcz parafii oksywskiej.

Oksywianie byli rozgoryczeni dominacją Gdyni w planach budowy portu i późniejszym nazewnictwem młodego miasta. Echa tych napięć odnajdziemy jeszcze w protestach kierowanych w latach 30. XX wieku do Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Toruniu.

Przez wieki Gdynia była wsią mniejszą, biedniejszą i pozbawioną własnego kościoła, podczas gdy Oksywie górowało nad nią pod wieloma względami.

W kolejnych latach członkowie Towarzystwa Budowy Katolickiej Kaplicy zmienili pierwotny projekt, który nie odpowiadał już nowym realiom rozwijającego się miasta. Zamiast kaplicy postanowiono wznieść kościół.

Spory wokół przedsięwzięcia były niemałe, ale ostatecznie przycichły. 3 maja 1924 roku ks. Łowicki dokonał uroczystego poświęcenia kościoła pw. Najświętszej Maryi Panny, znajdującego się pod ówczesnym adresem św. Jana 29/31.

W 1926 roku Gdynia uzyskała prawa miejskie i utworzono samodzielną parafię gdyńską.

W 1929 roku gazety donosiły o kolejnym hojnym darze na rzecz rozwijającej się parafii:

„O godnym naśladowania fakcie, mianowicie o niezwykle hojnym darze Agnieszki Skwierczówny, która ofiarowała pod budowę nowej świątyni Bożej kolejny plac wielkości 1200 m kw., leżący obok kościoła z tym warunkiem, żeby stary kościół stanowił kaplicę przyszłej świątyni. Obecnie możemy donieść o drugim takim wspaniałym darze, świadczącym o wielkim uczuciu, jakim Polak kaszubski potrafi pałać dla wiary świętej”.

Plac i wspomniane gospodarstwo znajdowały się w okolicy obecnej ulicy Zygmuntowskiej. Ich właścicielka, Elżbieta Skwierczówna, była osobą bardzo zamożną i szanowaną.

W 1913 roku sprzedała rodzinie Wojewskich część ziemi oraz prowadzoną przez siebie karczmę „Pod Dębem”, znajdującą się w okolicach obecnej ulicy Portowej. Następnie, u zbiegu drogi św. Jana i Kuracyjnej, wybudowała nowoczesne gospodarstwo na wzór amerykański.

Układ zabudowań był tak przemyślany, że do wszystkich pomieszczeń gospodarczych można było przejść bez wychodzenia na zewnątrz.

Elżbieta Skwierczówna zmarła w 1935 roku w wieku 67 lat. Wcześniej obdarowała dzieci swojego brata odpowiednimi parcelami.

Jej gospodarstwo, coraz szczelniej otaczane wielkomiejskimi kamienicami, przetrwało do II wojny światowej. Zostało rozebrane przez Niemców dopiero w 1940 roku.

 

Świętojańska 9 – kamienica Budynów i tragiczne powojenne dzieje

W swojej książce Saga rodów gdyńskich Edward Obertyński napisał:

„Wesele państwa Trawińskich przez długi czas było na ustach całej Gdyni – po raz pierwszy rodzina kaszubska wydawała za mąż córkę za przybysza z dalekiego Poznania”.

Ten „pierwszy raz” nie był jednak prawdą. Już w 1920 roku odbył się bowiem ślub kaszubskiej panny z przybyszem spoza regionu.

W gdyńskim urzędzie gminnym zarejestrowano związek małżeński Rozalii Grubbówny, siostry wspomnianej wcześniej Agnieszki – właścicielki kamienicy przy Świętojańskiej 3 – z Władysławem Budynem, urzędnikiem PKP pochodzącym z Przemyśla.

Państwo Budynowie przez dziesięć lat mieszkali w Przemyślu. Tam urodziło się dwoje ich dzieci – Maria i Roman.

Kiedy Władysław Budyn przeszedł na wcześniejszą emeryturę kolejową, małżonkowie powrócili w rodzinne strony Rozalii. Zamieszkali w okazałej kamienicy przy ulicy Świętojańskiej 9, wzniesionej w 1930 roku. Od tej pory budynek był znany jako „dom Budyna”.

Tragiczny rozdział historii kamienicy rozpoczął się po II wojnie światowej. W latach 1948–1955 mieściła się tutaj siedziba Informacji Wojskowej. W dwunastu podziemnych celach więziono i torturowano wielu żołnierzy II Rzeczypospolitej oraz Polskiego Państwa Podziemnego.

To właśnie tutaj w latach 1950–1952 przetrzymywano i przesłuchiwano oficerów Marynarki Wojennej, skazanych w tzw. procesie komandorów na karę śmierci i dożywotniego pozbawienia wolności.

Całe postępowanie opierało się na sfałszowanych dowodach, mających świadczyć o rzekomym spisku w wojsku. W 1956 roku, po odwilży październikowej, skazani zostali zrehabilitowani.

Dawni mieszkańcy Gdyni, pamiętający tamte czasy, wspominali tragiczną historię tego miejsca i krzyki torturowanych ludzi, które można było usłyszeć podczas przechodzenia obok kamienicy.

Dziś o tych dramatycznych wydarzeniach przypomina pobliski pomnik. W budynku mieściła się również siedziba Komitetu Miejskiego PZPR w Gdyni.

 

Rodzina Tutkowskich i kamienica przy Świętojańskiej 64

Józef Tutkowski poślubił Joannę Kurr, która wniosła mu w posagu duże gospodarstwo w Gdyni. Ich córka Jadwiga wyszła za mąż za kupca Antoniego Czoskę, przybyłego w 1925 roku z powiatu wejherowskiego.

Antoni Czoska już w 1929 roku posiadał czteropiętrową kamienicę przy ulicy Portowej 5. Mimo to małżonkowie początkowo mieszkali przy ulicy Starowiejskiej 11.

Innej córce, Małgorzacie, Józef Tutkowski wybudował kamienicę przy ulicy Świętojańskiej 64. Według rodzinnych przekazów była ona tak urodziwą panną, że szwoleżerowie z rokitniańskiego pułku gotowi byli pojedynkować się o jej względy.

 

Świętojańska 50 – kamienica Agnieszki Teresy Chojkówny

W 1928 roku przy ulicy Świętojańskiej 50 stanęła okazała kamienica Agnieszki Teresy Chojkówny, córki Józefa Chojke i Augustyny Kurr, urodzonej na Oksywiu.

Ponieważ należała do pierwszych kamienic przeznaczonych na wynajem, jej właścicielka była doskonale znana miejscowym listonoszom. Przez długi czas korespondencję adresowano po prostu na „dom Chojkówny”.

Zwyczaj ten utrzymywał się nawet po 1933 roku, kiedy Agnieszka Teresa Chojkówna poślubiła w Poznaniu Alojzego Szczepańskiego, z którym następnie zamieszkała w Gdyni.

Andrzej Busler

 

Autor składa podziękowania Małgorzacie Sokołowskiej za udostępnienie materiałów do niniejszego artykułu.

 

Modernistyczna kamienica Agnieszki Grubby przy ulicy Świętojańskiej 3 w Gdyni

Modernistyczna kamienica Agnieszki Grubby – Świętojańska 3. Fot. Andrzej Busler.

Kamienica przy ulicy Świętojańskiej 9 w Gdyni związana z tragicznymi wydarzeniami powojennymi

Świętojańska 9 – kamienica skrywająca tragiczne powojenne dzieje. Fot. Andrzej Busler.

Kamienica Budynów przy ulicy Świętojańskiej 9 w Gdyni

Świętojańska 9 – kamienica Budyna i Budynowej. Fot. Andrzej Busler.

Kamienica rodziny Tutkowskich przy ulicy Świętojańskiej 64 w Gdyni

Świętojańska 64 – kamienica rodziny Tutkowskich. Fot. Andrzej Busler.

 

Poznaj historię gdyńskich ulic

Więcej o historii Gdyni, jej ulicach, mieszkańcach i zabytkowej zabudowie przeczytasz w pozostałych artykułach naszego cyklu:

Salon Miasta – Świętojańska (część 1)

Starowiejska – ulica najpierwsza (część 1)

Starowiejska – ulica najpierwsza (część 2)

Starowiejska – ulica najpierwsza (część 3)

Starowiejska – ulica najpierwsza (część 4)

Władysława IV

10 Lutego – ulica ku morzu

 

Książki poświęcone dziejom miasta znajdziesz w kategorii Historia Gdyni.

Tekst ukazał się w miesięczniku społeczno-kulturalnym „Pomerania”, nr 12/2025.

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz