Przejdź do głównej treści
polski zł
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Darmowa przesyłka od 240 zł
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj

Gdyńskie ulice - Najdłuższa z wszystkich – ulica Morska (część 3)

Gdyńskie ulice

Najdłuższa ze wszystkich – ulica Morska (część 3)

 

Kontynuujemy cykl przygotowany na 100-lecie Gdyni, poświęcony historii ulic tego miasta. Ponownie podążamy najdłuższą ulicą Gdyni – ulicą Morską – tym razem w stronę Chyloni. Przybliżymy miejsce o ciekawej i tajemniczej historii sięgającej dawnych wieków: Świętą Górę, nazywaną także Górą Krzyżową i Górą św. Mikołaja, oraz historię najstarszej chylońskiej szkoły[1].

 

Święta Góra w Gdyni-Chyloni i historia najstarszej szkoły

Pisząc o ulicy Morskiej, trudno pominąć to niezwykle urokliwe miejsce o interesujących dziejach, związane poprzez swojego patrona z chylońską parafią pw. św. Mikołaja. Święta Góra jest jednym ze wzniesień na krawędzi Wysoczyzny Kaszubskiej. Ma wysokość 83 m n.p.m. i znajduje się w lesie nieopodal ulicy Morskiej, na wysokości Szkoły Podstawowej nr 10.

Historia tej szkoły sięga pierwszej połowy XIX wieku. Pierwszy dwuizbowy budynek szkolny powstał w Chyloni w 1819 roku przy sąsiedniej ulicy Lubawskiej. Charakterystyczny ceglany obiekt zachował się do dzisiaj. Poza dawną funkcją szkolną od przeszło dwóch dekad mieści się tam Izba Kaszubska, w której gromadzone są pamiątki związane z dziejami Chyloni i sąsiedniej Cisowej.

1 września 1935 roku, ze względu na zwiększającą się liczbę mieszkańców, oddano do użytku nowy budynek szkolny przy ulicy Morskiej 192. Rozbudowano go w latach 50. XX wieku. Chylońską szkołę wraz ze Świętą Górą odnajdziemy na wielu archiwalnych fotografiach, które pozwalają prześledzić, jak na przestrzeni lat zmieniało się to miejsce.

 

Święta Góra w źródłach historycznych z XIX wieku

Szczegółowy opis wzniesienia znajdujemy w publikacji Utracone kościoły i kaplice w dzisiejszéj dyecezyi chełmińskiéj podług urzędowych akt kościelnych autorstwa ks. Jakuba Fankidejskiego:

Tuż przy Chyloni jest nieznaczny pagórek przedtem świętą górą zwany, tam oddawna istniała sławna kaplica św. Mikołaja, którego figura uważana była powszechnie jako cudowna, i wiele ludu pobożnego przybywało do téj kaplicy, ażeby dostąpić łask rozlicznych. Jaki był początek kaplicy, i jak długo już trwało to nabożeństwo, nic nie wiemy; ale o tém piszą urzędowe akta kościelne, że w czasie luterskiej reformacyi bardzo się nie podobało jakimsiś bezbożnikom to nabożeństwo, dlatego wszelkimi sposobami starali się mu zapobiedz. Po kilka kroć usuwali figurę św. Mikołaja na inne miejsce; ale ona zawsze przybywała napowrót do kapliczki. Na ś. Górę, trzy razy nawet nogi świętemu Mikołajowi poucinali, ale i tak wrócił na ulubione miejsce. W końcu zaginęła cudowna figura, a i kaplica legła w gruzach. Lud jednak pobożny wciąż jeszcze pielgrzymował na św. Górę przy Chyloni, modlił się na gruzach i wota swoje zawieszał za odebrane łaski. Dopiero w roku 1752 wzniesiono nową kaplicę: była wtedy murowana o dwóch oknach; pobożny jakiś pustelnik, nazwiskiem Felix Weselli, osiadł przy niej jako stróż wierny. Niezawodnie zaburzenia wojenne, jakie w krótce potém nastąpiły, może i zła ludzka wola położyła koniec ulubionej kaplicy: w roku 1782 nie było jéj więcéj. Dziś ani o św. Górze przy Chyloni nikt nie wie[2].

Informacja o Świętej Górze, zwanej również Górą św. Mikołaja, pojawia się także w innym źródle z 1880 roku – Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich – w haśle dotyczącym Chyloni:

(…) Zaraz poza wioską, opodal drogi wiodącej do Gdańska, leży góra, więcej niż 200 stóp wysoka, która powszechnie nazywa się: góra św. Mikołaja, góra święta. Dawniej była gęstym lasem porosła. Jak niesie podanie prastare, miał się na tej górze św. Mikołaj objawić i nadzwyczajne łaski świadczyć wiernym. Niebawem też postawili kaplicę na górze i figurę cudowną św. Mikołaja umieścili. Kilka kroków od kaplicy znajdowała się studzienka św. Mikołaja, której woda okazywała się skuteczną. O tej figurze cudownej czytamy w wizytacyi kościelnej biskupa Szembeka z r. 1701, że w czasie reformacyi luteranie chcieli odwieść lud od pobożnych pielgrzymek na św. Górę i dla tego figurę po kryjomu schowali. Ale ta na powrót stanęła na starem miejscu. Później ze wzgardy nawet nogi urżnęli św. Mikołajowi, ale ona jeszcze trzy razy powróciła, aż w końcu gdzieś zginęła. Zeznawali to pod przysięgą nawet luteranie. O studzience powiadają, że nie tak dawno wszyscy tej wody używali. Ale potem zły jakiś człowiek konia ślepego przyprowadził i oczy mu wymył, przez co moc swoją utraciła. Teraz pokazują po niej znaki. Kaplicę na św. górze wiatr obwalił w r. 1845[3].

 

Legenda św. Mikołaja i dawne pielgrzymki

Według legend historia tego wzniesienia sięga czasów średniowiecznych, gdy św. Mikołaj – patron rybaków i pasterzy – obrał sobie to niezwykłe miejsce i obdarzał szczególną łaską tych, którzy go o to prosili.

Legenda Chylonia, dotycząca św. Mikołaja i chylońskiej Świętej Góry, znajduje się w zbiorze Krzysztofa Wójcickiego Bajki i baśnie gdyńskie. Podanie inspirowane tym dziełem stworzył również Roman Repeć. Zostało ono opublikowane w książce 100 lat parafii św. Mikołaja w Gdyni-Chyloni pod redakcją Adama Bastiana i ks. Jacka Sochy.

Na szczycie wzniesienia katolicy ustawili niewielką kapliczkę wraz z figurą świętego. Inna nazwa tego miejsca – Góra Krzyżowa – wiąże się z corocznymi procesjami ku czci św. Mikołaja, odbywającymi się 6 grudnia, oraz z procesjami w czasie tzw. Dni Krzyżowych, czyli trzech dni poprzedzających uroczystość Wniebowstąpienia Chrystusa. Pielgrzymki miały charakter pokutno-błagalny.

Według dawnych przekazów w czasach reformacji luteranie kilkakrotnie niszczyli figurę św. Mikołaja, a w jej każdorazowym powrocie na wzgórze katolicy dopatrywali się cudu. Ostatecznie figura zaginęła, jednak kult tego miejsca trwał nadal.

W dawnych czasach Święta Góra była jedną ze stacji pielgrzymek z Oliwy do Kalwarii Wejherowskiej. W 1770 roku sołtys gdyński ufundował nową kapliczkę, w której ponownie stanęła figura św. Mikołaja, obecnie znajdująca się w chylońskiej świątyni pod jego wezwaniem.

Po 75 latach kapliczka została zniszczona przez silne wiatry. Materiał pozostały po zburzonej budowli nabył za 19 talarów mieszkaniec Nowej Gdyni – Andrzej Ratenow. Wybudował z niego chlew, który niebawem również został obalony przez wiatr[4].

Od tego momentu kult tego miejsca zaczął stopniowo zanikać. Warto przy tym zauważyć, że przywołane źródła historyczne podają różne daty dotyczące powstania i zniszczenia kaplic na Świętej Górze.

 

Odrodzenie kultu na Świętej Górze

W 1995 roku, za sprawą chylońskich parafian, na Świętej Górze ponownie stanęły figury św. Mikołaja i Matki Bożej. Zagospodarowano również teren oraz drogę prowadzącą na szczyt wzniesienia.

25 marca 1996 roku, po wielu latach przerwy, odprawiono w tym miejscu nabożeństwo. Cykliczne nabożeństwa majowe na Świętej Górze, nazywanej również Górą św. Mikołaja, organizują członkowie Koła Cisowa Oddziału Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w Gdyni.

 

Medalik św. Benedykta – tajemniczy „postrach demonów”

W połowie lat 90. XX wieku gdynianin i miłośnik historii Przemysław Słodkowski znalazł na Świętej Górze stare monety i medaliki, a wśród nich tzw. postrach demonów.

Te interesujące artefakty trafiły do gdyńskiego kolekcjonera Edwarda Zimmermanna, autora wielu publikacji historycznych. Zasięgnął on wówczas opinii historyków – prof. Jerzego Sampa i prof. Krzysztofa Macieja Kowalskiego – którzy potwierdzili wartość znaleziska.

Okazało się, że niewielki medalik z wizerunkiem św. Benedykta na jednej stronie i krzyżem z literami na odwrocie był niezwykle popularny w XVIII-wiecznej Europie.

Na medaliku znajduje się skrót: V R S N S M V – S M Q L I V B. Są to pierwsze litery łacińskich słów modlitwy przypisywanej św. Benedyktowi, związanej z opowieścią o próbie otrucia go winem:

Vade retro Satana, Numquam Suade Mihi Vana – Sunt Mala Quae Libas, Ipse Venena Bibas.

W tłumaczeniu: Idź precz, szatanie, nie kuś mnie do próżności. Złe jest to, co podsuwasz, sam pij truciznę.

Medaliki tego typu były niegdyś popularne wśród pątników. Przypisywano im moc ochronną przed złymi duchami i czarownicami.

W 2000 roku znaleziony medalik został przekazany ówczesnemu prezydentowi Gdyni Wojciechowi Szczurkowi jako symbol ochrony nadmorskiego miasta. Dziś znajduje się w zbiorach Muzeum Miasta Gdyni.

 

Skarb 1464 monet odkryty przy ulicy Morskiej

Nie było to pierwsze cenne znalezisko w okolicy Świętej Góry. W okresie międzywojennym w pobliżu wzgórza natrafiono na inne wartościowe odkrycie.

Informację o tym wydarzeniu odnajdujemy w dodatku do „Gazety Kartuskiej” poświęconym sprawom Ziemi Kaszubskiej z 26 marca 1938 roku. W rubryce Życie kulturalne Kaszub zamieszczono następującą wiadomość:

Cenny skarb wykopano w Gdyni. Przy rozszerzaniu ulicy Morskiej w pobliżu Chyloni robotnicy wykopali gliniany garnek, zawierający 1464 monet z połowy XVIII wieku. Wśród znalezionych monet znajdują się srebrne talary Fryderyka Wilhelma i Augusta II Mocnego, srebrne polskie grosze oraz niklowe i miedziane monety z wizerunkiem Katarzyny Wielkiej, Stanisława Augusta Poniatowskiego, Marii Teresy itd. Skarb przekazano Muzeum Miejskiemu w Gdyni[5].

Półtora roku później wybuchła II wojna światowa. Gdynia znalazła się pod okupacją niemiecką, a znaleziony skarb zaginął. Do dziś nieznane są jego dalsze losy.

Andrzej Busler

 

Archiwalny widok Szkoły Podstawowej nr 10 w Gdyni-Chyloni na tle Świętej Góry

Szkoła Podstawowa nr 10 w Chyloni na tle Świętej Góry / Góry św. Mikołaja w pierwszej połowie XX wieku. Fot. ze zbiorów Marka Seydy.

Współczesny widok Świętej Góry w Gdyni-Chyloni w pobliżu ulicy Morskiej

Widok na Świętą Górę / Górę św. Mikołaja współcześnie. Fot. Andrzej Busler.

Wierzchołek Świętej Góry, zwanej Górą św. Mikołaja, w Gdyni-Chyloni

Wierzchołek Świętej Góry / Góry św. Mikołaja. Fot. Andrzej Busler.

Medalik św. Benedykta nazywany postrachem demonów, znaleziony na Świętej Górze w Gdyni

Postrach demonów – medalik chroniący Gdynię, znajdujący się obecnie w zbiorach Muzeum Miasta Gdyni.

 

Przypisy i źródła

[1] Spora część prezentowanego materiału pochodzi z tekstu mojego autorstwa Chylońskie dzieje parafii i kultu św. Mikołaja, zamieszczonego w pracy monograficznej Święty Mikołaj z Miry – patron ubogich, rybaków, żeglarzy i uczonych (2024), pod redakcją Adeli Kuik-Kalinowskiej.

[2] Jakub Fankidejski, Utracone kościoły i kaplice w dzisiejszéj dyecezyi chełmińskiéj podług urzędowych akt kościelnych, Pelplin 1880, s. 217–218.

[3] Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, wydany pod redakcyą Filipa Sulemierskiego, Bronisława Chlebowskiego i Władysława Walewskiego, t. I, Warszawa 1880, s. 668.

[4] Tomasz Rembalski, Gdynia i jej dzielnice przed powstaniem miasta (XIII–XX wiek), Gdynia 2011, s. 39.

[5] Cenny skarb wykopano w Gdyni, „Kaszuby”, dodatek regionalny do „Gazety Kartuskiej” poświęcony sprawom Ziemi Kaszubskiej, nr 3, 26 marca 1938, s. 8.

 

Poznaj historię gdyńskich ulic

Najdłuższa ze wszystkich – ulica Morska (część 1)

Najdłuższa ze wszystkich – ulica Morska (część 2)

Miejsce bardzo kaszubskie (część 1) – plac Kaszubski

Miejsce bardzo kaszubskie (część 2) – historia placu Kaszubskiego

Aleja w stronę morza (część 1) – aleja Marszałka Józefa Piłsudskiego

Starowiejska – ulica najpierwsza (część 1)

Starowiejska – ulica najpierwsza (część 2)

Starowiejska – ulica najpierwsza (część 3)

Starowiejska – ulica najpierwsza (część 4)

Władysława IV

10 Lutego – ulica ku morzu

Salon miasta – Świętojańska (część 1)

Salon miasta – Świętojańska (część 2)

 

Książki nawiązujące do historii Gdyni znajdziesz w kategorii Historia Gdyni.

Tekst ukazał się w miesięczniku społeczno-kulturalnym „Pomerania”, nr 4/2026.

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz