Przejdź do głównej treści
polski
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj

Gdyńskie ulice - Miejsce bardzo kaszubskie (część 1)

Gdyńskie ulice

 

Miejsce bardzo kaszubskie (część 1)

 

Kontynuujemy cykl na 100-lecie Gdyni związany z historią ulic tego miasta. Tym razem, opowieść będzie jednak nie o kolejnej ulicy, lecz o gdyńskim placu związanym bardzo silnie z początkami wsi Gdynia, a później z narodzinami miasta. Mamy na myśli Plac Kaszubski – serce dawnej Gdyni, będącym jednym z niezwykle rozpoznawalnych miejsc obecnego Śródmieścia, związanym nierozerwalnie z korzeniami kaszubskimi.

 

Wspomniane miejsce ‒ w czasach, kiedy Gdynia nie była jeszcze miastem ‒ było centralnym punktem gbursko-rybackiej wsi z siedzibą gdyńskiego sołectwa wraz z karczmą. W dawnych czasach znajdowały się tutaj królewskie składy drewna, a później plac mancowy, który był miejscem przeznaczonym do suszenia i reperacji rybackich sieci – manc używanych do połowu śledzi. Tutaj także rozchodziły się dawne ważne dukty. Nieopodal, w okolicy obecnej ul. Św. Wojciecha znajdowała się granica wsi Gdynia z Rybackimi Piaskami należącymi niegdyś do Oksywia. Dukt doprowadzający dawniej do Placu Kaszubskiego (dzisiejsza ul. Świętojańska) biegł, aż do wspomnianego Oksywia ‒ zwany był Drogą Oksywską.

 

Wcześniejsza nazwa Placu Kaszubskiego to Rynek Kaszubski obowiązująca do początku lat trzydziestych XX wieku. Faktycznie wcześniej znajdował się tutaj rynek, a krótko pierwsza hala targowa wzniesiona w 1925 roku, która spłonęła zaledwie po roku działalności. W późniejszym czasie nazwę przemianowano na Plac Kaszubski, kiedy Gdynia przekształcała się w nowoczesny port i miasto. Wówczas teren ten znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie portu, co sprawiało, że szybko stał się ważnym punktem handlowym i komunikacyjnym. Wokół placu zaczęły powstawać kamienice, sklepy i lokale usługowe, tworząc tętniące życiem centrum miejskie.

 

Dziś, stojąc na Placu Kaszubskim można zauważyć bardzo charakterystyczny dom, który powstał w końcu lat dwudziestych ubiegłego wieku. Jest to kamienica starej, gdyńskiej, rybackiej rodziny Scheibe. Dwie dekady temu, Plac Kaszubski wzbogacono o atrakcję nawiązującą do wspomnianej kamienicy i rodu Scheibów. Ten obiekt to ławka, na której zasiadły dwie postacie utrwalone w rzeźbie, autorstwa Adama Dawczaka-Dębickiego przedstawiające parę Kaszubów. Wspomniane dzieło odsłonięto 30 września 2006 roku. Uwiecznione postacie to Jakub i Elżbieta Scheibe – członkowie wspomnianego gdyńskiego rodu. Mężczyzna wskazuje palcem na położoną nieopodal kamienicę. Z tym dziełem związana jest ciekawa historia osadzona w okresie XX-lecia międzywojennego. We wspomnianym czasie, gdyński rybak Jakub Scheibe powrócił z wędrówki za chlebem ze Stanów Zjednoczonych. Mimo tego, że był już człowiekiem majętnym, nie porzucił rybackiego rzemiosła i wypływał w morze wraz z członkami swojej rodziny. W 1928 roku Jakub Scheibe zbudował dla swojej rodziny okazałą kilkukondygnacyjną kamienicę w narożniku ulicy Portowej i Jana z Kolna. Był to teren parceli jego przodków. W latach międzywojennych była to najwyższa kamienica młodego, rodzącego się miasta. Dom Jakuba Scheibe ze względu na jego wysokość zwano wówczas drapaczem chmur. Projektantem kamienicy był architekt Wiktor Lorenz. Ciekawostką jest fakt, że po kilku miesiącach początkowy plan budynku uległ zmianie, a na ostatniej kondygnacji dobudowano charakterystyczny, wysoki narożnik z którego rozciągał się widok na morze. Stało się tak na prośbę żony gdyńskiego rybaka – Elżbiety Scheibe, która wypatrywała męża wracającego z rybackich połowów.

 

Niewiele starszą atrakcją Placu Kaszubskiego jest Pomnik Antoniego Abrahama wzniesiony w 2001 roku. Antoni Abraham wraz ze swoją propolską działalnością w czasie zaboru pruskiego  to Kaszuba, będący jednym z symbolów powrotu Polski na Pomorze w 1920 roku. Figura A. Abrahama mierzy 4,35 m wysokości, odlana jest w brązie platynowanym. Jej waga to 850 kg. Jej autorem jest dwóch rzeźbiarzy: Stanisław Szwedowicz i Brunon Wandtke. Do budowy podstawy pomnika wykorzystano brązowo-czerwony granit sprowadzony z Finlandii. Na cokole pomnika możemy znaleźć znany cytat z dzieła kaszubskiego literata Hieronima Jarosza Derdowskiego ‒ Nie ma Kaszëb bez Polonii, a bez Kaszëb Polsczi  pochodzące z jego znanego utworu ‒ O panu Czôrlinsczim co do Pùcka pò sece jachôł. Jedna z ulic doprowadzających do Placu Kaszubskiego nosi imię Hieronima Derdowskiego. Plany wzniesienia pomnika A. Abrahama na Placu Kaszubskim sięgają czasów przedwojennych, jednak ideę udało się całkowicie zrealizować kilkadziesiąt lat później za sprawą Gdyńskiego Oddziału Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. W sąsiedztwie pomnika o kaszubskich korzeniach Gdyni przypominają kaszubskie flagi.

W następnej odcinku wędrówek po Gdyni powrócimy do dalszej historii Placu Kaszubskiego.

 

Andrzej Busler

 

 Ławeczka Kaszubów. Fot. Andrzej Busler

Pomnik Antoniego Abrahama na Placu Kaszubskim. Fot. Andrzej Busler

 

Inne artykuły nawiązujące do historii gdyńskich ulic znajdziesz na naszym blogu:

 

Najdłuższa z wszystkich - ulica Morska (część 1)

Najdłuższa z wszystkich - ulica Morska (część 2)

Najdłuższa z wszystkich - ulica Morska (część 3)

Starowiejska – ulica najpierwsza (część 1)

Starowiejska – ulica najpierwsza (część 2)

Starowiejska – ulica najpierwsza (część 3)

Starowiejska – ulica najpierwsza (część 4)

Władysława IV

10 Lutego - ulica ku morzu

Salon Miasta - Świętojańska (część 1)

Salon Miasta – Świętojańska (część 2)

 

Książki nawiązujące do historii Gdyni znajdziesz tutaj.

 

Tekst ukazał się w miesięczniku społeczno-kulturalnym "Pomerania" 5/2026

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz